Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Krakowie powstaje pierwsza szkoła demokratyczna

Przed hejnałem: Szkoła demokratyczna w Krakowie

W Krakowie powstaje pierwsza szkoła demokratyczna
źródło: pixabay.com

Posłuchaj wypowiedzi


Nie ma planu lekcji, ocen, sprawdzianów ani sztywnego podziału na klasy – tak w skrócie wygląda nauka w szkołach demokratycznych, które w naszym kraju funkcjonują od roku. W tej chwili takich placówek jest w Polsce 7. W Krakowie powstaje kolejna. We wrześniu rozpoczną w niej naukę dzieci w wieku między 6 a 18 rokiem życia. Szkoła demokratyczna to miejsce, w którym dzieci same decydują, czego i kiedy chcą się uczyć, a wszelkie decyzje podejmowane są w ramach głosowania - głosy dorosłych i dzieci są równie ważne. W pierwszej chwili można odnieść wrażenie, że pomysł jest szalony, ale zainteresowanie takim trybem edukacji w innych miastach cieszy się dużą popularnością. Czy taki eksperyment przyjmie się w Krakowie? O tym 30 lipca Sylwia Paszkowska rozmawiała z Agatą Kulą, jedną z założycielek szkoły demokratycznej w Krakowie oraz dr Gabrielą Olszowską, Dyrektor Gimnazjum nr 2 w Krakowie.

Agata Kula: "Szkoły demokratyczne funkcjonują na świecie już kilkadziesiąt lat, najstarsza to słynna Summerhill w Anglii, która powstała w 1921 roku. Szkoła demokratyczna to szkoła, w której wszystkie decyzje dotyczące funkcjonowania uczniów i nauczycieli są podejmowane wspólnie przez uczniów i dorosłych w szkole, a każdy głos jest tyle samo warty co oznacza, że dzieci mogą w pewnych sprawach przegłosować dorosłych. Druga ważna rzecz to sposób uczenia się tzn. lekcje nie są tu obowiązkowe, dzieci uczą się tego, czego chcą w takich momentach, które wybierają jako odpowiednie dla swojego rozwoju. Społeczność szkolną wspólnie tworzą rodzice, nauczyciele i dzieci, natomiast w zgromadzeniach szkolnych biorą udział tylko nauczyciele i dzieci. Rodzice mają swoje osobne zgromadzenie, które może wpływać na niektóre decyzje szkoły.

Świat się zmienia bardzo szybko i w tej chwili wymaga od nas umiejętności dostosowywania się i ogromnej elastyczności. Oprócz elastyczności bardzo ważna jest też odpowiedzialność za siebie, umiejętność podejmowania decyzji oraz świadomość swoich słabszych i mocnych stron. Mamy poczucie, że w momencie kiedy pozwolimy dziecku eksplorować własne możliwości i rzeczywiście doświadczać tego, w czym jest mocne, a w czym jest słabe i po prostu próbować bez kary w postaci złej oceny, bez przymusu, to ono będzie rozwijało się w tym pożądanym przez nas kierunku.

Szkoła demokratyczna nie jest propozycją życia w nieograniczonej wolności. W naszym projekcie zakładamy, że naturalne ograniczenia wolności pojawiają się dlatego, że dziecko styka się ze światem zewnętrznym. Pierwszym takim ograniczeniem jest granica drugiego człowieka, z którym obcuje. Potem następują granice, które zdecyduje się nałożyć na siebie społeczność. Dzieci spotykają się i wspólnie ustalają, że np. na komputerach każdy może grać tylko 30 minut dziennie, potem musi ustąpić kolejnej osobie. Ustalają to wspólnie, to jest ich decyzja, nikt im tego nie narzuca z góry i one same nawzajem się pilnują.

W szkole demokratycznej uczą w zasadzie sami pasjonaci. Jest to tak trudny model edukacji, że ludzie, którzy nie pasjonują się tym, co robią, po prostu nie wytrzymują. Jest to trudny model, gdyż dziecku trzeba oddać wolność, nauczyciel nie ma narzędzi, by zmusić dzieci do odrobienia pracy domowej albo do obecności na lekcji. Do takiej szkoły przychodzą ci, którzy kochają to, co robią.

Funkcjonowanie w szkole demokratycznej wbrew pozorom jest trudne. Dzieci mają niejednokrotnie więcej obowiązków niż w szkołach tradycyjnych dlatego, że muszą często wykonywać same wiele czynności, które w normalnie wykonują za nie dorośli. To jest szkoła życia, wielkiej samodzielności i dbania o siebie".


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany