60 sekund – mniej więcej tyle czasu zajmuje swobodne spadanie z 4 tysięcy metrów, zanim otworzy się spadochron. Dla tych, którzy spróbują to prawdopodobnie najdłuższa minuta w ich życiu. Adrenalina pomieszana ze strachem i euforią dają piorunującą mieszankę doznań, których nie sposób porównać z niczym innym. W Małopolsce najwięcej skoków ze spadochronem oddaje się na terenie lotnisk w Pobiedniku Wielkim, w Łososinie Dolnej i na lotnisku w Nowym Targu.
Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z jej gośćmi
Skoki ze spadochronem są jak narkotyk. Uzależniają. Kto raz spróbuje, chce robić to znowu. I to najlepiej od razu. Piloci twierdzą, że tylko wariaci skaczą ze sprawnego samolotu, ale tylko spadochroniarze wiedzą dlaczego ptaki śpiewają. Skoczkowie właśnie rozpoczęli sezon. Jak wygląda Małopolska z lotu ptaka? Co się czuje zanim spadochron się otworzy?
Gośćmi programu byli: Tadeusz Matejek, szef szkolenia w KrakSky, trener sekcji spadochronowej WKS Wawel, były członek kadry narodowej Polski oraz Adam Młot, członek sekcji spadochronowej WKS Wawel, Komendant Straży Miejskiej Miasta Krakowa.