Największy z placów Krakowa, a zarazem największy rynek w średniowiecznej Europie zajmujący kwadrat o powierzchni 200x200 m. O jego pierwotnych funkcjach wszystko mówią te najstarsze budowle – kościół św. Wojciecha i kościół Mariacki, ratusz miejski, a także Sukiennice, czyli kramy handlowe. Dziś w programie "Przed hejnałem" rozmawialiśmy o przyszłości tego niezwykłego miejsca.
Posłuchaj wypowiedzi
Postaramy się znaleźć odpowiedź na pytanie, czy Rynek Główny należy do krakowian, czy też wzorem wielu miast europejskich rodowici mieszkańcy zostają coraz bardziej wypchnięci poza margines, a pierwsze skrzypce zaczynają grać turyści i czy miano jednego z najpopularniejszych miast europejskich to szansa czy zguba dla Krakowa.
Gośćmi programu byli: Małgorzata Iwanicka, zameldowana i mieszkająca w Rynku Głównym w Krakowie, która patrzy na to miejsce okiem kobiety wychodzącej z dzieckiem na spacer i robiącej zakupy, Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, który od wielu lat codziennie spędza wiele godzin w pałacu Krzysztofory w Rynku Głównym i czuje się niemal jego mieszkańcem, Filip Szatanik, dyrektor Wydziału Informacji, Turystyki i Promocji Miasta Urzędu Miasta Krakowa oraz Tomasz Popiołek, dyrektor Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa, odpowiedzialny za wszystkie imprezy i wydarzenia, które odbywają się na Rynku Głównym.
Czytaj: "Musimy zmienić monumentalne myślenie o Rynku Głównym"