Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Uwielbiamy ją, ale popełniamy jeden podstawowy błąd. "Pół tabliczki dziennie nie jest zdrowym nawykiem"

Czekolada od lat budzi emocje – poprawia nastrój, kojarzy się z przyjemnością, jest nieodłącznym elementem wielu codziennych rytuałów. Choć często traktujemy ją jak "dietetyczny grzech", w rzeczywistości dobrej jakości gorzka czekolada może być wartościowym składnikiem zdrowej diety. O tym, czym różni się prawdziwa czekolada od słodkich wyrobów czekoladopodobnych, dlaczego nie każda tabliczka ma prozdrowotne właściwości i skąd bierze się nagła ochota na coś słodkiego, w rozmowie z Anetą Hudzik opowiedział Maciej Wielgosz, dietetyk.

Uwielbiamy ją, ale popełniamy jeden podstawowy błąd. "Pół tabliczki dziennie nie jest zdrowym nawykiem"
Zdjęcie ilustracyjne/fot. pexels
Maciej Wielgosz/fot. Aneta Hudzik

Posłuchaj rozmowy

Czy jedzenie czekolady to naprawdę grzech?

Mało jest produktów spożywczych, które wywołują tyle pozytywnych emocji co czekolada. Towarzyszy nam podczas świętowania, poprawia humor po trudnym dniu, trafia do plecaków turystów, jest prezentem i symbolem przyjemności. Jej wyjątkowa pozycja wynika nie tylko z jej smaku.

To taki podstawowy słodycz, z którego wywodzi się wiele innych. Jest z nami od bardzo dawna i przez lata zdążyła obrosnąć zarówno tradycją, jak i wieloma mitami, również zdrowotnymi – mówi Maciej Wielgosz.

Najwięcej cennych właściwości posiada nieprzetworzone kakao, bogate w polifenole i flawanole o silnym działaniu przeciwutleniającym. Problem pojawia się na etapie przemysłowego przetwarzania.

Im bardziej przetwarzamy kakao, tym więcej traci ono swoich prozdrowotnych właściwości. Dlatego warto zwracać uwagę na jakość produktów i wybierać te z wysoką zawartością kakao – dodaje.

Wiele osób sięga po kostkę czekolady z poczuciem winy, ale takie myślenie nie służy zdrowej relacji z jedzeniem. Jeżeli czekolada jest elementem dobrze zbilansowanej diety, nie jest żadnym odstępstwem od zdrowego odżywiania. Jest po prostu jednym z jej składników. Czekolada rzeczywiście może poprawiać samopoczucie. Odpowiadają za to między innymi kofeina, teobromina, związki polifenolowe obecne w kakao. Teobromina działa podobnie do kofeiny, choć łagodniej – pobudza, poprawia koncentrację i nastrój. Dodatkowo świadomość, że wybieramy produkt uznawany za zdrowszy od wielu innych słodyczy, również wpływa na nasze samopoczucie.

Dlaczego sport nie usprawiedliwia całej tabliczki?

Czekolada od lat kojarzona jest z aktywnością fizyczną. Reklamy pokazują wspinaczy, alpejskie krajobrazy czy górskie trekkingi. W praktyce jednak większość amatorów przecenia ilość kalorii spalanych podczas wycieczki. Bardzo często przygotowujemy się na dwugodzinny spacer tak, jakbyśmy wybierali się na pięciodniową wyprawę. Zabieramy czekoladę, batoniki, napoje izotoniczne, a później jeszcze jemy obiad w schronisku.

Mamy taka tendencję, że przeszacowujemy liczbę spożytych kalorii na aktywność fizyczną. 1 gram tłuszczu to 9 kcal, więc kaloryczność jest dość spora. Do tego jakiś napój izotoniczny i będziemy popijać dodatkowe dawki cukru – mówi.

Tłuszcz zawarty w czekoladzie nie jest idealnym źródłem energii podczas wysiłku fizycznego. Na kilkugodzinny trekking znacznie lepiej sprawdzą się banany, świeże owoce, kanapki, woda. Dopiero bardzo intensywny, wielogodzinny wysiłek wymaga skoncentrowanych źródeł energii.

Nie każda czekolada jest czekoladą. Jak rozpoznać lepszy produkt?

Po przeciwnej stronie skali znajdują się produkty, które jedynie wykorzystują nazwę lub smak czekolady – słodkie batoniki, wafelki z niewielkim dodatkiem kakao, wyroby czekoladopodobne, białą czekoladę. Ta ostatnia nie zawiera miazgi kakaowej, a więc praktycznie pozbawiona jest związków odpowiedzialnych za większość zdrowotnych właściwości kakao.

Nawet gorzka czekolada czy kakao nie zawsze dostarczają tyle przeciwutleniaczy, ile mogłoby się wydawać. Powodem jest alkalizacja, czyli proces zmiany odczynu kakao z kwaśnego na zasadowy. Dzięki temu kakao ma łagodniejszy smak, jest mniej gorzkie, ma ciemniejszy kolor. Jednocześnie jednak znacząco spada zawartość flawanoli – jednych z najcenniejszych składników kakao. Do rozpoznania lepszego produktu ważne jest, by czytać składy, zwracać uwagę na informację o niealkalizowanym kakao, wybierać produkty od mniejszych, rzemieślniczych producentów, którzy często informują o sposobie obróbki ziaren.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem