– Pamiętam moje pierwsze zetknięcia z owadami, kiedy badałem niewielkie chrząszcze. Siedziały one na grochu i wycinały półkoliste otworki w liściach. Jak tylko podchodziłem, podkurczały nogi, znikały między liśćmi albo staczały się z rośliny na ziemię. To zjawisko jest często opisywane np. w odniesieniu do małych chrząszczy, które nazywamy chowaczami. Dlaczego chowaczami? Dlatego że te chrząszcze występujące na rzepaku, zaniepokojone, podkurczają odnóża, chowają ryjek po spodniej stronie ciała, staczają się z rośliny na ziemię, a że są szare, to z podłożem tworzą całość i są trudne do odnalezienia – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba-Wiech kończy opowieść wierszem.