Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Trening triathlonisty jest treningiem samotnika

Czy naprawdę wystarczy stawiać sobie cele, aby sprostać codziennym wyzwaniom treningowym? W świecie sportowca liczy się nie tylko plan, ale i pasja, która każe nam przekraczać własne granice. - Cel i realizacja tego celu mnie jako sportowca nakręca i napędza. Fajnie jest mieć wokół siebie ludzi pozytywnie nakręconych do tej dyscypliny, która tworzy wokół nas klimat. Sam trening niewątpliwie jest treningiem indywidualnym i większość jednostek treningowych odbywa się w samotności - mówi w rozmowie z Grzegorzem Bernasikiem Artur Czerwiec.

Trening triathlonisty jest treningiem samotnika
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels
Artur Czerwiec/fot. Grzegorz Bernasik

Trening triatlonisty jest treningiem samotnika czy dobrze mieć wokół siebie grupę?

Upierałem się, żeby należeć do jakiejś grupy. Fajnie jest mieć wokół siebie ludzi pozytywnie nakręconych do tej dyscypliny, która tworzy klimat. Sam trening niewątpliwie treningiem indywidualnym i większość jednostek treningowych odbywa się w samotności. Balans i umiejętność znalezienia rozwiązania dla indywidualnych i monotonnych treningów, jest nie lada wyzwaniem. Mimo że większość treningów mam układanych pod siebie, jestem w stanie spotkać się ze znajomymi, przebiec wspólny trening, przejechać na rowerze czy wspólnie popływać. To musi mieć miejsce.

A motywacja? Trzeba chyba stawiać sobie cele, a nie trenować dla trenowania?

Cel i realizacja tego celu mnie jako sportowca nakręca i napędza. Oczywiście też rywalizacja, niestety, wpojona od urodzenia i tak już zostało do dzisiaj. Treningi są rozpisane jako roczny plan treningowy z określeniem docelowych startów i startów pośrednich. Natomiast tydzień treningowy czy konkretnie dni treningowe układają się w zależności od każdego z nas, indywidualnie, możliwości, jakie się ma w ciągu dnia. Jeśli chodzi o moją osobę, to jestem z zawodu trenerem pływania, więc mam ciągłą styczność z basenem. Jestem w stanie przed zajęciami z młodzieżą zrealizować trening pływacki. Jest on u mnie w formie codziennej aktywności. Łapię te okienka między pracą, między zajęciami, żeby zrealizować jeszcze coś dodatkowego.

Przekrój dystansów w triathlonie jest duży. Oczywiście im krótsze dystanse, tym łatwiej o tę dobrą dyspozycję, a trudniej o kryzys. Im dystans będzie dłuższy, to pojawi się czwarta dyscyplina, czyli żywienie w triathlonie, która przy tych dłuższych dystansach jest bardzo ważną "dyscypliną". Jeśli chodzi o moje słabsze strony triathlonu, staram się tego tak nie nazywać. Wywodzę się z pływania, więc to mi przychodzi najłatwiej. Na rowerze nigdy nie jeździłem, ale jest to do wypracowania w najłatwiejszy sposób.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"