Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zwykła dziewczyna i niezwykłe, krótkie życie

Marcin Wilk
"Tyle słońca. Anna Jantar, biografia".
Znak 2015

To, co najbardziej lubię, kiedy sięgam po książkę, to zaskoczenie. Niby wiem, czego się spodziewać, znam temat, znam autora, wiem mniej więcej o czym będę czytać, a potem nie mogę się oderwać i doczytuję do ostatniego słowa.
Tak było z książką „Tyle słońca”. Napisał ją Marcin Wilk, dziennikarz doskonale znany z anteny Radia Kraków, członek jury wybierającego w Kole Kultury książki miesiąca, recenzent i literacki bloger. Do pisania biografii Anny Jantar długo się nie przyznawał, wiadomo było tylko, że powstaje jakaś książka o czasach PRL-u, a kiedy wreszcie ujawnił komu będzie poświęcona, spotykał się często z powątpiewaniem i sceptycznymi reakcjami.
Sam teraz przyznaje w wywiadach, że zupełnie nie zdawał sobie sprawy, na co się porywa. Nie wiedział o istnieniu w Polsce grup fanów wielbiących nieżyjącą od wielu lat piosenkarkę, nie pamiętał czasów, w których jej piosenki grane były we wszystkich radiowych programach, nie oglądał festiwalu w Opolu, który podbiła dziewczęcym urokiem i wielkim kapeluszem.
Ale to chyba właśnie zadziałało na plus. Dziennikarz nie do końca rozumiejący fenomen piosenkarki zabrał się do pracy fachowo i z pasją. Efekt jest świetny. To rzetelna, prawdziwa biografia, ale równocześnie historia zwykłej dziewczyny, która stała się gwiazdą. Nie ma taniej sensacji, jest dużo uczuć, miłości, rozterk, poszukiwań, wątpliwości, i jeden niezwykle poruszajacy list. Taka trochę amerykańska story, na dodatek z tragicznym zakończeniem, które przed laty wstrząsnęło Polską.  Marcin Wilk porządnie udokumentował życie Anny Jantar i doczekał się recenzji od najważniejszej czytelniczki – Natalii Kukulskiej, która podsumowała: „Nie jest tak, że na papier można przelać wszystko, co każdy powie. Zwłaszcza że ludzie mają tendencję do koloryzowania. Obowiązkiem dziennikarza jest dochodzenie do źródła i do prawdy.”
Ale Natalii Kukulskiej wcale nie ma wiele w tej książce. Pojawia się oczywiście jako mała, wyczekiwana córeczka. Ma cztery lata, kiedy w katastrofie samolotu ginie jej mama, przyznaje, że z tego okresu właściwie nic nie pamięta.
Jest inna kobieta, która staje się przewodniczką Marcina Wilka. To Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, dzisiaj ponad 90-letnia. To jest również jej historia, historia matki, której przyszło stawić czoła największej tragedii, utracie dziecka, a potem czekało ją przeprowadzenie przez dzieciństwo wnuczki.
„Tyle słońca” to wiele wątków, dużo historii, zdarzeń, ludzi,  koncertów i muzyki, wspomnień dla tych , którzy pamiętają i odkryć, dla tych którzy nie mieli szansy się dowiedzieć.

Barbara Gawryluk

Marcin Wilk
"Tyle słońca. Anna Jantar, biografia".
Znak 2015

To, co najbardziej lubię, kiedy sięgam po książkę, to zaskoczenie. Niby wiem, czego się spodziewać, znam temat, znam autora, wiem mniej więcej o czym będę czytać, a potem nie mogę się oderwać i doczytuję do ostatniego słowa.
Tak było z książką „Tyle słońca”. Napisał ją Marcin Wilk, dziennikarz doskonale znany z anteny Radia Kraków, członek jury wybierającego w Kole Kultury książki miesiąca, recenzent i literacki bloger. Do pisania biografii Anny Jantar długo się nie przyznawał, wiadomo było tylko, że powstaje jakaś książka o czasach PRL-u, a kiedy wreszcie ujawnił komu będzie poświęcona, spotykał się często z powątpiewaniem i sceptycznymi reakcjami.
Sam teraz przyznaje w wywiadach, że zupełnie nie zdawał sobie sprawy, na co się porywa. Nie wiedział o istnieniu w Polsce grup fanów wielbiących nieżyjącą od wielu lat piosenkarkę, nie pamiętał czasów, w których jej piosenki grane były we wszystkich radiowych programach, nie oglądał festiwalu w Opolu, który podbiła dziewczęcym urokiem i wielkim kapeluszem.
Ale to chyba właśnie zadziałało na plus. Dziennikarz nie do końca rozumiejący fenomen piosenkarki zabrał się do pracy fachowo i z pasją. Efekt jest świetny. To rzetelna, prawdziwa biografia, ale równocześnie historia zwykłej dziewczyny, która stała się gwiazdą. Nie ma taniej sensacji, jest dużo uczuć, miłości, rozterk, poszukiwań, wątpliwości, i jeden niezwykle poruszajacy list. Taka trochę amerykańska story, na dodatek z tragicznym zakończeniem, które przed laty wstrząsnęło Polską.  Marcin Wilk porządnie udokumentował życie Anny Jantar i doczekał się recenzji od najważniejszej czytelniczki – Natalii Kukulskiej, która podsumowała: „Nie jest tak, że na papier można przelać wszystko, co każdy powie. Zwłaszcza że ludzie mają tendencję do koloryzowania. Obowiązkiem dziennikarza jest dochodzenie do źródła i do prawdy.”
Ale Natalii Kukulskiej wcale nie ma wiele w tej książce. Pojawia się oczywiście jako mała, wyczekiwana córeczka. Ma cztery lata, kiedy w katastrofie samolotu ginie jej mama, przyznaje, że z tego okresu właściwie nic nie pamięta.
Jest inna kobieta, która staje się przewodniczką Marcina Wilka. To Halina Szmeterling, mama Anny Jantar, dzisiaj ponad 90-letnia. To jest również jej historia, historia matki, której przyszło stawić czoła największej tragedii, utracie dziecka, a potem czekało ją przeprowadzenie przez dzieciństwo wnuczki.
„Tyle słońca” to wiele wątków, dużo historii, zdarzeń, ludzi,  koncertów i muzyki, wspomnień dla tych , którzy pamiętają i odkryć, dla tych którzy nie mieli szansy się dowiedzieć.

Barbara Gawryluk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego