Wspomnienia, andegdoty, wzruszenia i śmiech. Każdy może to przeżyć.
"Co czytali sobie kiedy byli mali?"
Agora i Literacki Egmont
Doskonała propozycja na Międzynarodowy Dzień Książki.
Lektury z dzieciństwa to temat, który rozrusza każdego rozmówcę. Bo nie chodzi przecież o proste wymienianie tytułów, odgrzebywanie z pamięci nazwisk autorów (które zresztą poznawało się często o wiele później) czy przypominanie sobie ulubionych ilustracji i okładek. Z każdą książką z dzieciństwa wiąże się historia rodzinna, albo przygoda z podwórka, przedszkola czy szkoły. Z ukochanymi bohaterami powiązani są członkowie rodziny, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo. Kamil Durczok zapytany o pierwsze literackie wspomnienie nie wymienia tytułu, tylko babcię, która czytała mu na dobranoc, takie same wspomnienia ma Anna Czerwińska, która była chorowitym dzieckiem spędzającym z babcią długie miesiące. Grzegorz Turnau przywołuje kolegę z dzieciństwa, z którym przerzucali się cytatami z książek Niziurskiego a Janina Ochojska koleżanki z sanatorium w Jastrzębiu Zdroju, które uczyły ją literek, dzięki czemu pochłaniała potem książki o przygodach Tomka Wilmowskiego. Dla Józefa Wilkonia ważniejsze niż książki były opowieści ojca, potem odnajdywał je w baśniach braci Grimm i Andersena.
O ukochanych lekturach z dzieciństwa opowiadają ludzie kultury, naukowcy, sportowcy. Andrzej Wajda ma z tym problem. "Tak nienawidziłem dzieciństwa, że wymazałem wszystkie wspomnienia" - mówi. I pierwszy tytuł jaki wymienia to "O pochodzeniu człowieka" Karola Darwina...
Czy można na podstawie tych opowieści stworzyć kanon literatury dla dzieci? Autorzy już we wstępie zauważają, że wiele tytułów się powtarza, niezależnie od wieku bohatera wywiadu. Zawsze Tuwim i Brzechwa, klasyczne baśnie, przygodowe książki Szklarskiego, Niziurskiego, Tajemniczy ogród i Ania z Zielonego Wzgórza, komiksy z Tytusem, Romkiem i Atomkiem i Dzieci z Bullerbyn. To tylko reprezentacja spośród dziesiątek, tytułów wymienionych przez znanych Polaków.
Zachwyca graficzna forma książki: portrety rozmówców autorstwa Daniela de Latour'a i mnóstwo okładek, które, o tym zapewniam, w każdym z czytelników obudzą wspomnienia z dzieciństwa.