Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wojciech Chmielarz. "Farma lalek"

Prawdziwy kryminał, trzymający w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Zaskoczenie spotyka czytelnika nawet wtedy, kiedy wydaje się, że zagadka została całkowicie rozwiązana. Małe miasteczko w Karkonoszach. Wszystko zaczyna się od zniknięcia dziewczynki.




Wojciech Chmielarz
Farma lalek
Wydawnictwo Czarne

Szukając dziecka policja dokonuje odkrycia w nieczynnej, starej uranowej sztolni. Jest tam nie tylko poszukiwana dziewczynka, ale też ciała kilku kobiet, ofiar drastycznych morderstw. Kim są, dlaczego nikt ich nie poszukiwał, kto dokonywał tych zbrodni, czy zaginięcie dziewczynki jakoś się z tym łączy? Śledztwo prowadzi grupa miejscowych policjantów, a pomaga im będący trochę "na zesłaniu" warszawski śledczy Jakub Mortka. Liczył na spokojny rok na prowincji, tymczasem staje się odpowiedzialny za głośną sprawę.

Umieszczenie akcji kryminalnej powieści w małym miasteczku, w środowisku, w którym wszyscy wszystkich znają, daje autorowi różne możliwości. Wpisanie w to miejsce przybysza z zewnątrz, który dawno skrywane tajemnice i lokalne powiązania musi dopiero rozsupłać, dodaje akcji sensacyjnej drugiego, obyczajowego planu. Wojciech Chmielarz radzi sobie z tym znakomicie. Jak podkreśla w wywiadach, choć Krotowice nie istnieją, to wiele z miejsc opisanych w książce można znaleźć na jeleniogórskiej ziemi, a szczególnie te niesamowite uranowe sztolnie.

Jego powieść ma też walor reporterski. Problem taniej siły roboczej, imigrantów szukających u nas lepszego życia jest ciągle aktualny i tylko kiedy wybucha afera z z wykorzystywaniem cudzoziemców albo handlem ludźmi, skupiamy na jakiś czas uwagę na problemie, który dla autora powieści stał się kanwą kryminalnej historii.

W jednym z wywiadów Wojciech Chmielarz mówi: Kryminał to gatunek literacki, za pomocą którego można przekazać kilka ważnych rzeczy o współczesności oraz pokazać ciemne strony świata, który nas otacza. I to mu się w "Farmie lalek" świetnie udało.

A wszystko podobno zaczęło się przed laty, kiedy Wojciecha Chmielarza na spacer zabrała narzeczona. To była wycieczka połączona z liczeniem nietoperzy w nieczynnej uranowej sztolni...
Barbara Gawryluk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA