Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Pavol Rankov. "Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)"

Trzydzieści lat środkowoeuropejskiej historii opowiedziane poprzez losy czworga przyjaciół. Trzech chłopców podkochuje się w jednej dziewczynie, Słowaczce Marii. Ci chłopcy to Gabriel, Jan i Peter. Żyd, Czech i Węgier.




Pavol Rankov
„Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)"
Przekład Tomasz Grabiński
Słowackie Klimaty

Mieszkają w Levicach, niewielkim słowackim miasteczku, są sąsiadami, kolegami ze szkoły, przyjaciółmi. Jesienią 1938 roku na miejskim basenie zakładają się o Marię i rywalizują o nią w pływackim wyścigu. Ten zakład i wyścig będzie wracał przez całe młodzieńcze, a potem dorosłe życie. Ich drogi będą się wielokrotnie rozchodzić, będą się gubić w wojennych dramatach i powojennych rozterkach. Ale co jakiś czas będą wszyscy trzej zadawać sobie pytanie, na którego z nich czeka Maria i który z nich na jej miłość zasługuje.

Mieszanina języków, religijny galimatias, kulturalny i obyczajowy tygiel, taka jest Europa Środkowa w 1938 roku, kiedy zaczyna się opowieść. Głowni bohaterowie zmieniają imiona, nazwiska, wyznania i miejsca, ale zawsze są wierni łączącej ich przyjaźni. A piękna Maria cały czas jest obecna w ich życiu.

Urzeka też język powieści, zwłaszcza w pierwszej części, kiedy kilkunastoletni chłopcy intuicyjnie porozumiewają się mieszaniną kilku języków, a czytelnik musi sięgać do przypisów, żeby zrozumieć rozmowy bohaterów. Potem w ich życiorysach pojawi się jeszcze i niemiecki i rosyjski, a poszukiwanie tożsamości u żadnego z nich nie jest łatwe i bezproblemowe.

Znakomita opowieść, niezwykła lekcja historii, wielka polityka, która determinuje życie młodych ludzi. Dramatyczne, często tragiczne losy mieszkańców tego kawałka Europy, równocześnie duża dawka ironii, groteski, absurdu, niebanalnego humoru. Pojawiają się też postaci autentyczne: Jozef Tiso, Klement Gottwald czy Iwan Koniew.

Najlepsza słowacka książka ostatnich lat, uhonorowana Europejską Nagrodą Literacką 2009 r. oraz Nagrodą Czytelników dziennika „SME”. Tłumaczona na język czeski, węgierski i chorwacki, w 2010 r. trafiła na deski Słowackiego Teatru Narodowego.

Pavol Rankov (ur. 1964) to jeden z najciekawszych współczesnych słowackich pisarzy. Na co dzień pracuje jako wykładowca na Uniwersytecie Komeńskiego w Bratysławie. Jego twórczość tłumaczona była m.in. na język angielski, niemiecki, czeski, węgierski, polski, rumuński, szwedzki, japoński, hindi i arabski. Rankov jest autorem trzech zbiorów opowiadań: "S odstupom času" ("Z perspektywy czasu", 1995); "My a oni / Oni a my" ("My i oni / Oni i my", 2001); "V tesnej blízkosti" ("W pobliżu", 2004). Ich polski wybór ukazał się w 2011 r. pod tytułem "Bratysława jest mała". W 1995 r. pisarz otrzymał prestiżową Nagrodę im. Ivana Kraski, przyznawaną debiutującym słowackim autorom.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"