Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Parakulinarne felietony Doroty Masłowskiej

Dorota Masłowska
"Więcej niż możesz zjeść"
Noir Sur Blanc 2015


O czym to felietony?
Wcale nie o jedzeniu, chociaż kulinarne wątki oczywiście się w nich pojawiają. Kiedy Masłowska pisze o dawnych domowych biblioteczkach a wspomnienia wywołane są zamykaną na kluczyk bezpańską witrynką z mieszaniną książek odkrytą w jednym z krakowskich hoteli, to dostajemy na zakończenie przepis na wyjątkowy wieczór. Wśród składników: jest nocny, zabałaganiony, głośny Kraków, hotelowy pokój, jedna nieważna książka i landrynki albo przeterminowana czekolada.

Rodzinna historia, w której dochodzi do międzypokoleniowego i  spięcia wokół podanego na stół duszonego królika, staje się początkiem rozważań na temat wegetarianizmu i polskich kłopotów tych, którzy mięsa nie jedzą. Dostajemy więc przepis, w skład którego wchodzi jeden posiłek o charakterze mięsnym i jeden rodzic. "Wegetariańskie olśnienie" to propozycja dla tych którzy nie przeżyli dotąd skruchy jeśli chodzi o jedzenie mięsa.

Wiele w tej książce podróży, a jak podróż, to wiadomo, kulinarne przeżycia. Jest więc menu w Warsie czyli pociągu przemierzającym Polskę, kawa przyprawiająca o ból brzucha za dziesięć minut, naleśniki z keczupem, nadrabiające swoje nieskomplikowanie obcojezyczną nazwa "piada" czy napoje Tarczyn, ale przed wszystkim jest chrakterystyczny wystrój,  chociaż po liftingu.Czym zachwyca się Masłowska? Cudownym brakiem alternatywy: "Jaką ulgą nagle w świecie złożonym z bezustannych konsumpcyjnych wahań i niepewności jest nie mieć wyboru, musieć iść do Warsu!".

A wyprawa do Sopotu odbywa się pod hasłem "Jak pozbyć się zbędnych stu złotych?". Chociaż jak pisze autorka, to może też być Kazimierz Dolny, Zakopane albo Krakowskie Przedmieście, gdzie możemy być pewni niejadalnego posiłku. A przed weekendową, rodzinną wyprawą nad wodę na pewno warto przeczytać felieton datowany sierpień 2013 i towarzyszący mu przepis "zrób jezioro", w którym znajdziemy przyprawę grillową, głośno grające radio, sześć litrów piwa, skórę od pstrąga i aromat brezentu.
Jak pisze we wstępie Masłowska "pod kątem spożywczym resocjalizowały ją podróże" . Nic dziwnego, że tych podróży i dalekich i bliskich w książce wiele.
"Więcej niż możesz zjeść", tytułowi tego zbioru towarzyszy podtytuł "felietony parakulinarne" i znakomite ilustracje  Macieja Sieńczyka. .

Dorota Masłowska
"Więcej niż możesz zjeść"
Noir Sur Blanc 2015


O czym to felietony?
Wcale nie o jedzeniu, chociaż kulinarne wątki oczywiście się w nich pojawiają. Kiedy Masłowska pisze o dawnych domowych biblioteczkach a wspomnienia wywołane są zamykaną na kluczyk bezpańską witrynką z mieszaniną książek odkrytą w jednym z krakowskich hoteli, to dostajemy na zakończenie przepis na wyjątkowy wieczór. Wśród składników: jest nocny, zabałaganiony, głośny Kraków, hotelowy pokój, jedna nieważna książka i landrynki albo przeterminowana czekolada.

Rodzinna historia, w której dochodzi do międzypokoleniowego i  spięcia wokół podanego na stół duszonego królika, staje się początkiem rozważań na temat wegetarianizmu i polskich kłopotów tych, którzy mięsa nie jedzą. Dostajemy więc przepis, w skład którego wchodzi jeden posiłek o charakterze mięsnym i jeden rodzic. "Wegetariańskie olśnienie" to propozycja dla tych którzy nie przeżyli dotąd skruchy jeśli chodzi o jedzenie mięsa.

Wiele w tej książce podróży, a jak podróż, to wiadomo, kulinarne przeżycia. Jest więc menu w Warsie czyli pociągu przemierzającym Polskę, kawa przyprawiająca o ból brzucha za dziesięć minut, naleśniki z keczupem, nadrabiające swoje nieskomplikowanie obcojezyczną nazwa "piada" czy napoje Tarczyn, ale przed wszystkim jest chrakterystyczny wystrój,  chociaż po liftingu.Czym zachwyca się Masłowska? Cudownym brakiem alternatywy: "Jaką ulgą nagle w świecie złożonym z bezustannych konsumpcyjnych wahań i niepewności jest nie mieć wyboru, musieć iść do Warsu!".

A wyprawa do Sopotu odbywa się pod hasłem "Jak pozbyć się zbędnych stu złotych?". Chociaż jak pisze autorka, to może też być Kazimierz Dolny, Zakopane albo Krakowskie Przedmieście, gdzie możemy być pewni niejadalnego posiłku. A przed weekendową, rodzinną wyprawą nad wodę na pewno warto przeczytać felieton datowany sierpień 2013 i towarzyszący mu przepis "zrób jezioro", w którym znajdziemy przyprawę grillową, głośno grające radio, sześć litrów piwa, skórę od pstrąga i aromat brezentu.
Jak pisze we wstępie Masłowska "pod kątem spożywczym resocjalizowały ją podróże" . Nic dziwnego, że tych podróży i dalekich i bliskich w książce wiele.
"Więcej niż możesz zjeść", tytułowi tego zbioru towarzyszy podtytuł "felietony parakulinarne" i znakomite ilustracje  Macieja Sieńczyka. .

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany