Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Obozowa trauma i wielka miłość

Monika Held
„Tam gdzie nie czuć już lęku”
Przekład Magdalena Jatowska
Świat Książki 2015


Niemiecka dziennikarka napisała przejmującą powieść, której inspirację znalazła wiele lat temu w czasie swojej reporterskiej pracy. Trafiła na ogłoszenie Austriaka, który szukał współwięźniów z KL Auschwitz. Ogłoszenie było dla Moniki Held pretekstem do spotkania z jego autorem, nie przypuszczała wówczas, że to stanie się początkiem trwającej wiele lat przyjaźni i wspólnych przeżyć.
Poznała wówczas również jego sporo młodszą żonę. Opowiedzieli jej o swoim trudnym związku, o małżeństwie beztroskiej kobiety z mężczyzną mającym za sobą niewyobrażalnie traumatyczne przeżycia, cierpiącym na syndrom Auschwitz, nie potrafiącym żyć normalnym życiem. Towarzyszyła mu w trudnym procesie zbrodniarzy wojennych, a potem przechodziła z nim przez cała oświęcimską chorobę.
Niemiecka dziennikarka pojechała z tą niezwykła parą zobaczyć były obóz koncentracyjny Auschwitz, była z nimi również, kiedy w latach osiemdziesiątych, po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego ruszyli z pomocą w konwojach wiozących dary dla polskich obozowych kolegów.
Historia tej niezwykłej pary powróciła do niej po latach. Postanowiła zamienić rzeczywistość w fikcję. Posłużyła się notatkami, dokumentami, fotografiami i rozmowami sprzed lat, ale stworzyła zupełnie nowych ludzi , Lenę i Heinera, po to, żeby w porywający sposób opowiedzieć o miłości, dla której nie ma granic.  Obozowa trauma na zawsze obecna w ich wspólnym życiu, powraca najpierw w czasie frankfurckiego procesu obozowych katów, a potem w nieprzespanych nocach, szukaniu miejsca, pokonywaniu chorób, słabości. „To uczucie, dla którego brakuje mi słów” powtarza Lena, kiedy próbuje opisać swój związek z  Heinerem.  „Miłości nie można wytłumaczyć”. A jemu brakuje zawsze słów, by opisać to, przez co przeszedł w obozie koncentracyjnym.
O tym, że do napisania powieści posłużyła autorce prawdziwa historia, dowiadujemy się dopiero z posłowia. Chociaż czytając drobiazgowo opisane potworne miesiące przeżyte przez Heinera w KL Auschwitz, wiemy przecież w czasie lektury, że tu dla wyobraźni nie było miejsca.

Monika Held jest dziennikarką, za swoją pracę publicystyczną na temat stanu wojennego w Polsce oraz za transporty z pomocą dla byłych więźniów Auschwitz została uhonorowana Medalem Wdzięczności. Mieszka we Frankfurcie nad Menem.

.

Monika Held
„Tam gdzie nie czuć już lęku”
Przekład Magdalena Jatowska
Świat Książki 2015


Niemiecka dziennikarka napisała przejmującą powieść, której inspirację znalazła wiele lat temu w czasie swojej reporterskiej pracy. Trafiła na ogłoszenie Austriaka, który szukał współwięźniów z KL Auschwitz. Ogłoszenie było dla Moniki Held pretekstem do spotkania z jego autorem, nie przypuszczała wówczas, że to stanie się początkiem trwającej wiele lat przyjaźni i wspólnych przeżyć.
Poznała wówczas również jego sporo młodszą żonę. Opowiedzieli jej o swoim trudnym związku, o małżeństwie beztroskiej kobiety z mężczyzną mającym za sobą niewyobrażalnie traumatyczne przeżycia, cierpiącym na syndrom Auschwitz, nie potrafiącym żyć normalnym życiem. Towarzyszyła mu w trudnym procesie zbrodniarzy wojennych, a potem przechodziła z nim przez cała oświęcimską chorobę.
Niemiecka dziennikarka pojechała z tą niezwykła parą zobaczyć były obóz koncentracyjny Auschwitz, była z nimi również, kiedy w latach osiemdziesiątych, po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego ruszyli z pomocą w konwojach wiozących dary dla polskich obozowych kolegów.
Historia tej niezwykłej pary powróciła do niej po latach. Postanowiła zamienić rzeczywistość w fikcję. Posłużyła się notatkami, dokumentami, fotografiami i rozmowami sprzed lat, ale stworzyła zupełnie nowych ludzi , Lenę i Heinera, po to, żeby w porywający sposób opowiedzieć o miłości, dla której nie ma granic.  Obozowa trauma na zawsze obecna w ich wspólnym życiu, powraca najpierw w czasie frankfurckiego procesu obozowych katów, a potem w nieprzespanych nocach, szukaniu miejsca, pokonywaniu chorób, słabości. „To uczucie, dla którego brakuje mi słów” powtarza Lena, kiedy próbuje opisać swój związek z  Heinerem.  „Miłości nie można wytłumaczyć”. A jemu brakuje zawsze słów, by opisać to, przez co przeszedł w obozie koncentracyjnym.
O tym, że do napisania powieści posłużyła autorce prawdziwa historia, dowiadujemy się dopiero z posłowia. Chociaż czytając drobiazgowo opisane potworne miesiące przeżyte przez Heinera w KL Auschwitz, wiemy przecież w czasie lektury, że tu dla wyobraźni nie było miejsca.

Monika Held jest dziennikarką, za swoją pracę publicystyczną na temat stanu wojennego w Polsce oraz za transporty z pomocą dla byłych więźniów Auschwitz została uhonorowana Medalem Wdzięczności. Mieszka we Frankfurcie nad Menem.

.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA