Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Notatnik żałoby Ingi Iwasiów

Umarł mi. Notatnik żałoby



Inga Iwasiów
Umarł mi. Notatnik żałoby
Wydawnictwo Czarne 2013

Taką książkę powinien właściwie napisać każdy z nas. Kiedy odchodzi ktoś bliski, nie wiemy co zrobić ze wspomnieniami. Kiedy je pielęgnujemy, pożegnanie bywa jeszcze trudniejsze. Kiedy je zacieramy wydarzeniami bieżącymi, strach, że naprawdę znikną.
Inga Iwasiów żałobę po nagle zmarłym ojcu postanowiła opisać. Każdy jej moment, każde wydarzenie, spotkanie, myśl, rozmowę, która nastąpiła po śmierci ukochanego ojca. I nie odczuwamy jej notatnika, jako formy terapii. Sama autorka pisze już na wstępie: "... nie wierzę w terapie, w żadne terapie poza tabletkami i samokontrolą, więc nie mogę tego pisania uznać za lekarstwo".Czytamy rozdział po rozdziale albo odnajdując swoje przeżycia, albo się na nie przygotowując.
Bo jak pisze Iwasiów, czas śmierci i żałoby po niej to, pomijając gramatykę, „czas przyszły niemożliwy”. Nie wiemy, co będziemy czuć, nie przypuszczamy, jak się zachowamy, nie wyobrażamy sobie, co zrobimy z pustką.
Swoją opowieść złożyła autorka też ze strzępów z przeszłości, sięgając w opowiadaniu o ojcu kilka pokoleń wstecz. Najpiękniejszy jest rozdział pt. „Tatulek”, choć rzadko tak do niego mówiła. Taki zwrot należał do dzieciństwa, tylko ona, jedynaczka, mogła tak do niego mówić. Migawki z dawnej przeszłości układają historię człowieka dobrego, skromnego, pracowitego, dla którego najważniejsze były praca i rodzina.
Ta książka to jednak nie tylko wzruszające wspomnienia. To również bardzo praktyczne i przejmujące doświadczenia, przez które przechodzi rodzina zmarłego. Pierwszy szok, poukładanie już nie najważniejszych spraw, oswajanie bólu i niesienie pocieszenia bliskim, dla których ból może jeszcze większy, przygotowania do pogrzebu, sama ceremonia, stypa. A potem odkładanie decyzji: o posprzątaniu pokoju, o oddaniu ubrań, o zlikwidowaniu miejsca pracy, o otwarciu ostatniej szuflady.
To również opowieść o tym jak żyć dalej, jak nie zapomnieć, ale radzić sobie z każdym następnym dniem.
Bardzo osobista książka Ingi Iwasiów jest potrzebna każdemu z nas. I każdy z nas się w niej odnajdzie.



Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem