Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Leksykon miast intymnych RECENZJA

Osobisty podręcznik ukraińskiego pisarza




Jurij Andruchowycz
"Leksykon miast intymnych. Swobodny podręcznik do geopoetyki i kosmopolityki"

Przełożyła Katarzyna Kotyńska
Wydawnictwo Czarne 2014

Recenzja Marcina Wilka

Jak czytać "Leksykon miast intymnych"? Najlepiej bez map i bez przygotowania. Podążając za głosem intuicji.

Przestrzegają przed tym wszyscy: miejsc związanych z życiem nie należy czytać alfabetycznie. Ani w zgodzie z tym, co szkicują popularne przewodniki. Zdarza się bowiem nader często, że autor A. rodzi się w miejscowości Ż., a ulubioną przestrzenią M. jest zakątek B. O którym to zakątku zresztą ani słowa w żadnych oficjalnych pismach. Dlatego też "Leksykon miast intymnych" Jurija Andruchowycza nosi podtytuł "Swobodny podręcznik do geopolityki i kosmopolityki", ironicznie odciągając nas od wszelkich reguł - nie tylko szkolnego poznawania rzeczywistości, ale też i czasem dobrego wychowania.

Weźmy na przykład K jak Kraków . Wawel wydaje się narratorowi "chrupiący i cukierkowy", a katolicyzm jest rozważany z perspektywy średniowiecza. Mało tego, miasto jest postrzegane tu z, ciekawej - nawiasem mówiąc, perspektywy karnawału, a na domiar złego pojawiają się smerfy. Czyli generalnie kierunek, w którym dumni ze swojej królewsko-stołecznej przynależności mieszczanie, niechętnie by siebie postrzegali.

Ale Andruchowyczowi wolno więcej. Nie tylko dlatego, że jest nicponiem wyobraźni, który przekręci widokówki ze znanymi miejscami w taki sposób, że już samemu się nie wie, co jest prawdą a co zmyśleniem. Andruchowycz mówi wszak o wolności, która prowokuje do tego, by to, co osobiste przeplatać z tym, co publiczne. I tasować jak się komu podoba.

Dlatego Atenom poświęcony jest kawałeczek tylko strony, podobnie jak i Budapesztowi. Zupełnie inaczej zaś jest w przypadku Czerniowców, a tym bardziej Berlina, któremu autor pozwolił się solidnie rozlać na kilku, jeśli nie kilkunastu nawet stronicach. Sporo jest o Guadalajarze (znacie? byliście?), zupełnie mało o Jerozolimie. Kijów oczywiście rządzi, ale już nie Londyn. O Lwowie, a właściwie o kilku Lwowach znów na wielu stronicach. Moskwie trzeba było poświęcić trochę miejsca, ale i tak więcej jest o Nowym Jorku. Co jeszcze? O czym jeszcze? Szybko sprawdzamy, czy jest Warszawa. Jest. Nawet dość sporo.

Oto jak wyglądałby skrótowy przegląd tego katalogu miast i miejsc. Nic z niego nie wynika i nic nie wyniknie - a zwłaszcza wtedy, kiedy zdecydujemy się na czytanie po kolei, po bożemu, strona po stronie. Lepiej w wypadku tej księgi zataczać kręgi - jak sęp krążyć nad ulubionym miejscem, by wybrać sobie upatrzoną z góry ofiarę, albo jak bóbr - podgryzać trochę z tego lub owego . Wszystkie chwyty dozwolone. Także te poniżej pasa, bo świat w tych okularach mieni się nie raz, nie dwa - erotycznie. I - co znamy z innych książek Andruchowycza i które kochamy oraz cenimy - momentami bardzo absurdalnie. Że aż nie wiadomo, jaką tu namalować puentę.

Marcin Wilk
Więcej: www.wyliczanka.eu

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"