Dla autorki tej książki, wrocławskiej dziennikarki z długim radiowym stażem, ten temat stał się tematem życia. Opowiedziała o tej historii w radiowym reportażu, za który między innymi otrzymała w Berlinie w 2003 roku Prix Europa. Powstał też niezwykły film dokumentalny Kim Ki Dok.
"Skrzydło anioła. Historia tajnego ośrodka dla koreańskich sierot".
Świat książki
Teraz Krysowata zebrała wszystkie swoje informacje, rozmowy, dokumenty i napisała książkę. To najbogatszy dokument opowiadający niezwykłe losy grupy koreańskich dzieci, które spędziły w Polsce kilka lat w tajnym ośrodku w Płakowicach na Dolnym Śląsku. 1270 koreańskich sierot przyjechało pociągami w 1953 roku. Dzieci były pod opieką koreańskich wychowawców, w Polsce zajęli się nimi młodzi nauczyciele, wychowawcy lekarze, specjalnie zaangażowani do tej misji. I to oni opowiadają o swoich doświadczeniach i w książce, i w filmie dokumentalnym pt. "Kim Ki Dok", na podstawie scenariusza Jolanty Krysowatej. A ja dzisiaj proponuję państwu książkę jej autorstwa. Wszystko zaczyna się współcześnie na wrocławskim cmentarzu, gdzie autorka odkrywa grób trzynastoletniej Koreanki pochowanej w 1955 roku. Szuka ludzi, którzy opiekowali się dziewczynką w szpitalu i tak krok po kroku odkrywa zapomniane, często tajne historie. Najciekawsza z nich to opowieść o lekarzu, który opiekował się dziewczynką. Powikłane ludzkie losy w niełatwej rzeczywistości, Krysowata potrafi rozmawiać z ludźmi, a jeśli mówić nie chcą, to wraca do nich wielokrotnie. Kawałek polskiej historii opowiedzianej dzięki koreańskim sierotom.
"Skrzydło anioła. Historia tajnego ośrodka dla koreańskich sierot".
Świat książki
Teraz Krysowata zebrała wszystkie swoje informacje, rozmowy, dokumenty i napisała książkę. To najbogatszy dokument opowiadający niezwykłe losy grupy koreańskich dzieci, które spędziły w Polsce kilka lat w tajnym ośrodku w Płakowicach na Dolnym Śląsku. 1270 koreańskich sierot przyjechało pociągami w 1953 roku. Dzieci były pod opieką koreańskich wychowawców, w Polsce zajęli się nimi młodzi nauczyciele, wychowawcy lekarze, specjalnie zaangażowani do tej misji. I to oni opowiadają o swoich doświadczeniach i w książce, i w filmie dokumentalnym pt. "Kim Ki Dok", na podstawie scenariusza Jolanty Krysowatej. A ja dzisiaj proponuję państwu książkę jej autorstwa. Wszystko zaczyna się współcześnie na wrocławskim cmentarzu, gdzie autorka odkrywa grób trzynastoletniej Koreanki pochowanej w 1955 roku. Szuka ludzi, którzy opiekowali się dziewczynką w szpitalu i tak krok po kroku odkrywa zapomniane, często tajne historie. Najciekawsza z nich to opowieść o lekarzu, który opiekował się dziewczynką. Powikłane ludzkie losy w niełatwej rzeczywistości, Krysowata potrafi rozmawiać z ludźmi, a jeśli mówić nie chcą, to wraca do nich wielokrotnie. Kawałek polskiej historii opowiedzianej dzięki koreańskim sierotom.