Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

J.K.Rowling pod pseudonimem

Tomy i tomiki: kolejna powieść dla dorosłych autorki Harrego Pottera



Robert Galbrath

"Wołanie kukułki"

Przełożyła Anna Gralak

Wydawnictwo Dolnośląskie

Czym kierowała się Joan Rowling publikując „Wołanie kukułki” pod pseudonimem? Czy badała w ten sposób potencjalnych czytelników? A może był to jednak tylko zabieg marketingowy? Czy autorka tak próbuje się uwolnić od Harrego Pottera? A to właśnie czytelnicy powieści o małym czarodzieju dorośli do kryminalnych powieści, na dodatek i tym razem podobno zapowiada się seria.
I jeśli Rowling przyzwyczaiła ich przed laty do oszałamiającego tempa zdarzeń i pędzącej akcji, to tym razem spotka ich na pewno rozczarowanie. „Wołanie kukułki” to typowa powieść detektywistyczna, w której na pierwszych stronach dowiadujemy się o śmierci jednej z bohaterek, a na następnych ponad czterystu detektyw prowadzi drobiazgowe, żmudne, momentami zupełnie nieatrakcyjne śledztwo. Ofiara to supermodelka, która zdaniem policji wyskoczyła z okna popełniając samobójstwo. A zdaniem członków jej rodziny, samobójstwo było niemożliwe i to właśnie bada Cormoran Strike. Tak nazywa się detektyw i to zdecydowanie najciekawsza postać tej opowieści. Potężny czterdziestolatek ze skomplikowaną przeszłością, weteran wojny w Afganistanie, właśnie rozstał się z wieloletnią partnerką, a jego agencja przeżywa finansowy kryzys. Oferta poprowadzenia sprawy śmierci modelki, jest dla niego szansą na zwrócenie długów, ale z jej rodziną łączą go też wydarzenia z dzieciństwa.
Długie rozmowy, wiele przesłuchań, bezowocne spotkania, galeria postaci ze świata celebrytów i postępujące dzień po dniu żmudne, skomplikowane śledztwo aż do zaskakującego zakończenia. „Wołanie kukułki” to lektura dla uważnego czytelnika, dobra rzemieślnicza robota, ale zabrakło mi w niej zagadki, nieprzewidywalności, zwrotów akcji. Czyli tego, co w dobrej kryminalnej powieści niezbędne. "Robert Galbraith napisał niesamowicie wciągający kryminał " czytamy na okładce za "The New York Times". Myślę, że jednak nie wszystkich wciąga.


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie