Jan Jakub Kolski mówi, że pisze książki przede wszystkim z powodu rozczarowania. Rozczarowany jest drogą, którą idzie współczesne kino. Jak podkreśla, słowo ma większą moc niż obraz i dlatego w ostatnich latach woli posługiwać się słowem. Liczy na wyobraźnię czytelników, na to, że chcą zostawić sobie na nie miejsce, dać jej szansę. A takiej szansy coraz częściej nie mają oglądając filmy.
Egzamin z oddychania
Wielka Litera 2012
"Egzamin z oddychania" to opowieść o trudnym związku starszego mężczyzny z młodą kobietą. Opowieść spisana z obrazów, porwanych wydarzeń, strzępów refleksji. Pełna erotyki, często brutalnej, opisana soczystym językiem. Mimo odżegnywania się autora od sztuki filmowej, czuć w tej historii rękę scenarzysty, bo układa się ona jak filmowe obrazy i bardzo przypomina filmy Kolskiego. Urwane wątki, niedopowiedziane historie, pojawiający się i nie do końca rozeznani bohaterowie, a przy tym gesty, często aż duszny klimat opowieści. Książka zdecydowanie dla czytelnika wytrwałego, przygotowanego na zmierzenie się z pogmatwaną narracja i trudnym, chociaż modnym tematem. Emocjonalna, osobista, pełna metaforycznych obrazów proza. Taka jak jego filmy. Krytycy dodają, że książka Kolskiego to rozliczenie się autora z przeszłością, jego bardzo swoisty dziennik.