Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dymny. Życie z diabłami i aniołami

Monika Wąs
"Dymny. życie z diabłami i aniołami"
Znak 2016

Pisał, malował, fotografował, występował w kabarecie, filmach, człowiek wielu talentów, prawdziwy artysta, niespokojna dusza. Wiesław Dymny jest bohaterem biografii Moniki Wąs. Autorka opowiada w wywiadzie dla Radia Kraków, że wielu z przyjaciół Wiesława Dymnego ze wzruszeniem opowiadało o wspólnych przeżyciach i powtarzał się w ich wspomnienia motyw niespełnienia o niedocenienia jego wszechstronności.
W opowieści Moniki Wąs, bardzo dokładnej i drobiazgowej jest kilka zaskakujących i dotąd nieznanych historii. Już pierwszy rozdział opisujący najpierw sielankowe dzieciństwo w Połonoeczce na dzisiejszej Białorusi, a potem dramatyczną wojenną i powojenną tułaczkę matki z trójką synów, jest oparty o niepublikowane dotąd wspomnienia przede wszystkim brata Wiesława Dymnego, Lechosława. Jak mówi autorka, niewielu przyjaciół Dymnego w Krakowie wiedziało, jakie było jego dzieciństwo, przyjęli zasadę nie wracania do wojennych traum.
O ile dobrze znane są artystyczne dokonania Wiesława Dymnego, jego miejsce w Piwnicy pod Baranami, rola w filmowym świecie lat sześćdziesiątych, to można tu na przykład znaleźć historię z roku 1976, kiedy Dymny wraz wieloma innymi artystami trafił na wojskowe ćwiczenia, które okazały się internowaniem profilaktycznym zarządzone przez władze obawiające się zamieszek po wprowadzeniu podwyżek cen na żywność. Poruszający jest rozdział  opowiadający o targających Dymnym demonachł "Siedem jest bestii moich".
Tadeusz Kwinta opowiada w książce: " Dymny, rozdarty miedzy swoimi bestiami był jak dwie strony księżyca. Człowieka o tak bogatej osobowości i wyobraźni bardzo trudno zamknąć w jednym określeniu. Żył pełnia życia".

Kraków lat 50. 60. 70. Mnóstwo anegdot, piwnicznych historii, tekstów, zdjęć  i dokumentów. Jak pisze autorka "Dymny już za życia był owiany legendą". I tę legendę Monika Wąs przypomina w bardzo zajmującej książce.

Monika Wąs
"Dymny. życie z diabłami i aniołami"
Znak 2016

Pisał, malował, fotografował, występował w kabarecie, filmach, człowiek wielu talentów, prawdziwy artysta, niespokojna dusza. Wiesław Dymny jest bohaterem biografii Moniki Wąs. Autorka opowiada w wywiadzie dla Radia Kraków, że wielu z przyjaciół Wiesława Dymnego ze wzruszeniem opowiadało o wspólnych przeżyciach i powtarzał się w ich wspomnienia motyw niespełnienia o niedocenienia jego wszechstronności.
W opowieści Moniki Wąs, bardzo dokładnej i drobiazgowej jest kilka zaskakujących i dotąd nieznanych historii. Już pierwszy rozdział opisujący najpierw sielankowe dzieciństwo w Połonoeczce na dzisiejszej Białorusi, a potem dramatyczną wojenną i powojenną tułaczkę matki z trójką synów, jest oparty o niepublikowane dotąd wspomnienia przede wszystkim brata Wiesława Dymnego, Lechosława. Jak mówi autorka, niewielu przyjaciół Dymnego w Krakowie wiedziało, jakie było jego dzieciństwo, przyjęli zasadę nie wracania do wojennych traum.
O ile dobrze znane są artystyczne dokonania Wiesława Dymnego, jego miejsce w Piwnicy pod Baranami, rola w filmowym świecie lat sześćdziesiątych, to można tu na przykład znaleźć historię z roku 1976, kiedy Dymny wraz wieloma innymi artystami trafił na wojskowe ćwiczenia, które okazały się internowaniem profilaktycznym zarządzone przez władze obawiające się zamieszek po wprowadzeniu podwyżek cen na żywność. Poruszający jest rozdział  opowiadający o targających Dymnym demonachł "Siedem jest bestii moich".
Tadeusz Kwinta opowiada w książce: " Dymny, rozdarty miedzy swoimi bestiami był jak dwie strony księżyca. Człowieka o tak bogatej osobowości i wyobraźni bardzo trudno zamknąć w jednym określeniu. Żył pełnia życia".

Kraków lat 50. 60. 70. Mnóstwo anegdot, piwnicznych historii, tekstów, zdjęć  i dokumentów. Jak pisze autorka "Dymny już za życia był owiany legendą". I tę legendę Monika Wąs przypomina w bardzo zajmującej książce.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów