Jonas T. Bengtsson w wydawnictwie Czarne
Baśń
Przekład Iwona Zimnicka
Czarne 2013
W serii „proza świata” małopolskie wydawnictwo proponuje nieoczywiste tytuły i autorów z często egzotycznych dla nas obszarów językowych. Tropy „Baśni” prowadzą nas do Skandynawii, dużo w tej książce wątków szwedzkich, wszystko zaczyna się od zamachu na Olofa Palmego, ale większa część akcji rozgrywa się w duńskich miastach. Z miejsca na miejsce, z hotelu do hotelu, z kwatery do kwatery przenosi się ojciec z synem. Ojciec nosi w sobie jakąś tajemnicę, utrzymuje się z dorywczych prac, najczęściej nie utrzymuje kontaktów z ludźmi, nic nie wiadomo o jego rodzinie. Oprócz syna, Petera, który na początku „Baśni” jest małym chłopcem, otoczonym co prawda miłością ojca, ale zwykle bardzo samotnym. Tej dziwnej parze jest ze sobą dobrze, ojciec jednak wpada w coraz to nowe tarapaty i w żadnym z miejsc nie zatrzymują się na dłużej. Ale dla chłopca ojciec jest superbohaterem, wzorem, kimś, kto wszystko wie i zawsze ma rację. Tak dorasta Peter. Od przeprowadzki do przeprowadzki, bez adresu, bez szkoły. Ale nie jest pozbawiony nauki, a jego jedynym nauczycielem jest ojciec. Obaj są bohaterami tytułowej baśni, która nagle zostaje brutalnie przerwana, a chłopiec w ten sposób błyskawicznie dojrzewa.
To lata osiemdziesiąte. Druga część książki rozgrywa się kilka lat później. I dopiero teraz poznajemy losy chłopca, dowiadujemy się, dlaczego wychowywał się u ojca, poznajemy jego matkę, aż wreszcie trafiamy do jego babki. I puzzle zaczynają się układać. Powraca baśń, Peter, już dorosły szuka jeszcze raz kontaktu z ojcem.
Niezwykła opowieść o dorastaniu i o cieniach z przeszłości, które nie chcą zniknąć. O nierozerwalnych więzach krwi i o inicjacji. Powieść duńskiego pisarza, który w swojej ojczyźnie zbiera nagrody za kolejne książki, a w świecie jego powieści są tłumaczone i mają wiernych czytelników.