Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

To nie zamykanie porodówek powoduje spadek urodzeń. "Matki są bardzo osamotnione"

W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci, a decyzja o macierzyństwie zapada coraz później. Czy Polki boją się ciąży i porodu? Czy zamykanie porodówek oraz sytuacja prawna wpływają na poczucie bezpieczeństwa? O przyczynach spadku dzietności i zmianach społecznych w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedzieli prof. Maciej Pilecki, psychiatra oraz prof. Hubert Huras, specjalista z zakresu położnictwa i ginekologii.

To nie zamykanie porodówek powoduje spadek urodzeń. "Matki są bardzo osamotnione"
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Dlaczego rodzi się mniej dzieci?

W ostatnich miesiącach głośno było o likwidacji kolejnych oddziałów położniczych. Czy to może budzić lęk kobiet przed zajściem w ciążę? Zależność jest odwrotna, ponieważ to nie zamykanie porodówek powoduje spadek liczby urodzeń, lecz spadek dzietności prowadzi do zamykania oddziałów. W Małopolsce zlikwidowano dotąd trzy oddziały położnicze, przy czym odległości między szpitalami nie przekraczały 20 kilometrów. Przykładem są Brzesko i Bochnia czy Krynica i dwa szpitale w Nowym Sączu. Problem nie wynika więc z braku infrastruktury, lecz z braku pacjentek.

Problem zamykania oddziałów położniczych wiąże się z tym, że nie ma kobiet rodzących. Jeżeli dzieci się nie rodzą, to oddziały są puste i to wszystko generuje olbrzymie zadłużenie, a poza tym także nie ma kadry specjalistów – mówi prof. Hubert Huras.

Spadek dzietności był zapowiadany przez socjologów już w latach 80. i jest ściśle związany z przemianami społeczno-ekonomicznymi. Paradoksalnie, im większa zamożność społeczeństwa, tym mniej dzieci się rodzi. Wpływ ma również emancypacja kobiet. Coraz częściej decyzja o macierzyństwie jest świadomym wyborem, a nie naturalną koleją rzeczy.

Lukrowane macierzyństwo kontra rzeczywistość. "Nie wierzę w te obrazki"

Sylwia Paszkowska

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Coraz częściej kobiety dokonują takich wyborów, w których bardzo świadomie zastanawiają się nad tym, czy posiadanie dziecka jest zgodne z ich planem życiowym. Jeżeli popatrzymy na statystyki pokoleń i dane dotyczące tego pokolenia, które teraz powinno mieć największą dzietność, to one są znacznie mniejsze od tych pokoleń, które miały dzieci w poprzednich dekadach. Jest więcej osób, które w ogóle nie wchodzą w związki, czy są to związki na odległość. Więcej osób poszukuje samospełnienia – mówi prof. Maciej Pilecki.

Decyzja o dziecku staje się jednym z wielu możliwych scenariuszy życia, a nie oczywistością.

Strach, samotność i brak wsparcia

Czy lęk przed macierzyństwem ma znaczenie? Tak, ale nie jest to jedyny czynnik. Współczesne matki często są osamotnione. Dawniej opieka nad dzieckiem była doświadczeniem wspólnotowym – w pierwszym roku życia dziecka znaczną część interakcji z nim współtworzyły inne osoby: ojciec, rodzeństwo, babcie. Dziś dominuje model, w którym kobieta spędza z niemowlęciem całe dnie sama, czekając na powrót partnera z pracy.

Idzie nowe – demograficzna zmiana i rekonfiguracja porządku płci

Justyna Tomczyk

Prof. Hubert Huras i prof. Maciej Pilecki/fot. Sylwia Paszkowska

Matki są bardzo osamotnione. Model, w którym ktoś cały dzień siedzi w domu sam z dzieckiem i oczekuje na powrót partnera z pracy, który wraca około godziny 17/18 i wtedy ma spełnić różne zadania, czyli zająć się dzieckiem, odpocząć przed następnym dniem w pracy, to jest po prostu model patologiczny – mówi prof. Maciej Pilecki.

Do tego dochodzi presja bycia idealną matką, porównywanie się z innymi kobietami, nadmiar poradników i wiedzy psychologicznej. Matki czują, że każda decyzja może w przyszłości zostać poddana analizie i ocenie. Coraz więcej kobiet decyduje się na pierwsze dziecko około trzydziestego roku życia. Kobiety chcą najpierw zdobyć wykształcenie, doświadczenie zawodowe, stabilizację finansową. W środowisku lekarskim wiele rezydentek zachodzi w ciążę pod koniec specjalizacji lub tuż po jej zakończeniu. To moment, gdy mają już kompetencje i poczucie zawodowego bezpieczeństwa. Jest to także dramatyczny wybór, ponieważ jednocześnie to czas największej dynamiki kariery i biologicznie najbezpieczniejszy moment na macierzyństwo. Kobiety muszą pogodzić rozwój zawodowy z potrzebą obecności przy dziecku, które w pierwszych latach życia wymaga intensywnego zaangażowania emocjonalnego. Państwo nie wspiera wystarczająco rodzin w tym newralgicznym momencie. Potrzebny byłby głębszy, systemowy model wsparcia, obejmujący wiele obszarów życia.

Starsze pacjentki podchodzą do ciąży z większym dystansem i mniejszym lękiem. Mają doświadczenie życiowe i stabilność finansową. Dla wielu z nich to pozytywne, intymne przeżycie, którego nie chcą już odkładać. Jednocześnie odwlekanie decyzji o dziecku zwiększa ryzyko problemów z płodnością – zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. W Polsce około połowa przypadków niepłodności wiąże się z czynnikiem męskim.

Współcześnie dzieci rodzą się rzadziej, ale są obdarzane ogromną uwagą. Zajęcia dodatkowe, rozwój, inwestowanie w przyszłość. To koncentracja, która bywa dla dziecka zarówno wsparciem, jak i obciążeniem. – "Świat się zmienia. Kiedyś niewyobrażalne było, aby nie mieć dzieci. Mamy dzieci, bo wszyscy mają" – dodaje prof. Hubert Huras.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem