13 maja 2006 roku powstały pierwsze fundamenty dzisiejszego Teatru Praska 52 w Krakowie. Po dwudziestu latach jest jednym z charakterystycznych teatralnych miejsc na mapie miasta. Jubileusz zwieńczy czerwcowa premiera spektaklu "Pantera z Tindera" w reżyserii Jana Jakuba Należytego. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej byli Jakub Baran, pomysłodawca i kierownik Teatru Praska 52 oraz Jan Jakub Należyty, reżyser najnowszej premiery.
Posłuchaj rozmowy
To miała być tylko reaktywacja działalności kabaretowej. Tymczasem stała się początkiem teatralnej historii, która trwa już dwie dekady. Jakub Baran wspomina, że kiedy w 2006 roku trafił do Kina Tęcza na krakowskich Dębnikach, od razu wiedział, że znalazł swoje miejsce. Wtedy jednak nikt jeszcze nie myślał o teatrze w obecnym kształcie. Najpierw była Scena Tęcza. Przez osiem lat odbywały się tam koncerty, kabarety i spektakle.
Szukaliśmy tropów, sprawdzaliśmy, co najlepiej działa w tym miejscu. Człowiek, kiedy jest zakochany w swojej pasji, potrafi zrobić naprawdę wiele – mówi Jakub Baran.
Przełom przyszedł w 2014 roku. Wtedy zapadła decyzja o ukierunkowaniu działalności na teatr. Narodziła Teatr Praska 52 – nazwa prosta i charakterystyczna. – "Chcieliśmy, żeby nikt nie miał wątpliwości, gdzie jesteśmy. Chociaż i tak czasem ktoś dzwoni i pyta: A gdzie wy się znajdujecie?" – dodaje.
Teatr przez lata wypracował własną artystyczną tożsamość. Nie stawia na efektowne eksperymenty czy modne reinterpretacje za wszelką cenę. Najważniejsze pozostaje słowo, aktor i opowieść.
Relacje międzyludzkie właściwie się nie zmieniły. Zmieniły się dekoracje świata, ale ludzkie pragnienia, słabości i śmieszności są dokładnie takie same – mówi Jan Jakub Należyty.
To myślenie doskonale wpisuje się także w najnowszą premierę "Panterę z Tindera", która zostanie pokazana 11 czerwca. Spektakl napisany i reżyserowany przez Jana Jakuba Należytego jest komedią o współczesnym poszukiwaniu miłości w świecie aplikacji i emocjonalnego pośpiechu. W centrum historii znajduje się kobieta określana jako pantera z Tindera – piękna, uwodzicielska, pełna siły i tajemnicy. Mimo że temat dotyka samotności i kryzysu relacji, twórcy zapewniają, że widzowie nie wyjdą z teatru przygnębieni. Spektakl opowiada o świecie, w którym coraz częściej próbujemy zamawiać uczucia jak produkty z aplikacji. O relacjach budowanych szybko i równie szybko porzucanych. O pokoleniu, które najpierw planuje karierę, kredyt i sukces, a dopiero później próbuje znaleźć bliskość.