Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Teatr, który dotyka tego, co niewypowiedziane. Premiera monodramu "Bóle fantomowe"

24 września w krakowskiej Cricotece odbędzie się premiera monodramu "Bóle fantomowe", którego reżyserką i jedyną aktorką jest Dominika Feiglewicz-Penarska, a autorem tekstu i muzyki – jej mąż, Paweł Feiglewicz-Penarski. To spektakl oparty na prawdziwej historii Magdaleny Sipowicz, jednej z pasażerek tragicznej katastrofy kolejowej pod Szczekocinami w 2012 roku.

Teatr, który dotyka tego, co niewypowiedziane. Premiera monodramu "Bóle fantomowe"
Paweł Feiglewicz-Penarski i Dominika Feiglewicz-Penarska/fot. Sylwia Paszkowska

Historia, która sama znalazła twórców

Pomysł na spektakl narodził się z intuicji Dominiki. Aktorka od lat pracuje z osobami niesłyszącymi i właśnie w tym środowisku poznała Magdalenę Sipowicz, tłumaczkę języka migowego. Współpraca zawodowa przerodziła się w przyjaźń, a wraz z nią przyszła świadomość niezwykle trudnej historii.

Pewne rzeczy w obrębie sztuki i teatru przychodzą do mnie intuicyjnie. Poczułam, że jest taki moment w moim życiu, by opowiedzieć tę historię. W monodramie chcemy pokazać i opowiedzieć część jej życia – mówi Dominika Feiglewicz-Penarska.

Magdalena Sipowicz, wówczas 29-letnia, wracała pociągiem z Warszawy, gdy doszło do katastrofy. Przeżyła, lecz straciła nogę. Lata bólu, rehabilitacji i walki o swoje prawa stały się doświadczeniem granicznym. To nie tylko opowieść o ciele, ale i o przemianie, jaką wymusza trauma. Spektakl powstawał partnersko. Najpierw wspólnie ułożyli szkielet historii, a później Paweł i Dominika uciekli w góry, by w ciszy i wśród deszczu pisać tekst.

Powstał w dwa tygodnie, ale poprzedziły go długie rozmowy z Magdą i jej wspaniałą rodziną. Niesamowite, że to może być historia, z którą każdy z nas może się utożsamić – wspomina Paweł Feiglewicz-Penarski.

Pierwszą rozmowę Paweł przeprowadził sam. Początkowo miała ona trwać godzinę, a ostatecznie przeciągnęła się do ponad trzech. Była pełna zaufania i szczerości.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Siła monodramu

"Bóle fantomowe" to nie zapis kronikarski tragedii. To spektakl o sile i odwadze. O tym, jak codzienność po katastrofie miesza się z niezwykłymi przeżyciami – również tymi ze snów, które Magdalena dokładnie pamięta ze śpiączki. Twórcy nie boją się wprowadzić elementów niemal z pogranicza science fiction, w których senna symbolika zderza się z brutalnością życia.

To nie będzie tylko łzawa historia. Obok bólu jest też miejsce na humor, lekkość i radość. Chcemy, żeby widzowie doświadczyli pełnego spektrum emocji – od łez po śmiech – mówi Paweł Feiglewicz-Penarski.

Forma monodramu, w której cała odpowiedzialność spoczywa na barkach jednej aktorki, jest wymagająca, ale Dominika nie jest w tym osamotniona. Wspiera ją choreografka Anna Krysiak, reżyserka Anna Gryszkówna, znana z pracy przy monodramach Agnieszki Przepiórskiej, oraz scenograf Marcin Chlanda. Dzięki wsparciu Teatru im. Juliusza Słowackiego i grantu Kursu OFF Polska, spektakl mógł powstać w profesjonalnych warunkach.

"Bóle fantomowe" to opowieść nie tylko o Magdalenie Sipowicz. To historia o każdym z nas, ponieważ wszyscy nosimy w sobie mniejsze lub większe traumy. Twórcy już dziś dostają wiadomości od innych pasażerów tamtego pociągu i ich rodzin. To pokazuje, że temat rezonuje, a teatr staje się przestrzenią, w której można mówić o tym, co trudne i przemilczane.

Czuję, że niosę nie tylko jedną historię, ale wiele. To mnie przeraża, ale też dodaje siły – przyznaje Dominika Feiglewicz-Penarska.

Premiera monodramu odbędzie się 24 września o godz. 18:30 w Cricotece w Krakowie. Dla tych, którzy nie zdążą zdobyć biletów, przewidziano dodatkowe pokazy 25 września o godz. 18:00 i 20:30.

Więcej TUTAJ

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026