Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Szlachetna Paczka szuka około 6 tys. wolontariuszy. "Samotność to największa choroba współczesnych czasów"

W całej Polsce Szlachetna Paczka wciąż szuka około 6 tys. wolontariuszy, a w samym Krakowie brakuje ich około 300. Potrzebni są także wolontariusze Akademii Przyszłości, programu, w którym dorosły przez cały rok spotyka się indywidualnie z dzieckiem, pomagając mu odbudować wiarę we własne możliwości. Jak mówią osoby zaangażowane w oba projekty, pomaganie nie zawsze oznacza wielkie gesty. Czasem najważniejsze jest to, że ktoś po prostu przychodzi, słucha i jest obok. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej byli Agnieszka Grzechnik, dyrektorka Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości, Estera Wierzchanowska, wolontariuszka Akademii Przyszłości i Adam Dudzik, wolontariusz Szlachetnej Paczki.

Szlachetna Paczka szuka około 6 tys. wolontariuszy. "Samotność to największa choroba współczesnych czasów"
Adam Dudzik, Estera Wierzchanowska i Agnieszka Grzechnik/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Akademia Przyszłości jest mniej znana niż Szlachetna Paczka, choć oba programy łączy podobna idea, by dostrzec człowieka, jego potrzeby i możliwości, a następnie dać mu impuls do zmiany. Estera Wierzchanowska jest wolontariuszką Akademii od ponad roku. Zaczynała jako osoba spotykająca się z dzieckiem, dziś jest także zastępczynią koordynatora. Jej zadanie nie polega jednak na prowadzeniu korepetycji ani odrabianiu z dzieckiem lekcji. Wolontariusz spotyka się ze swoim podopiecznym zazwyczaj raz w tygodniu, przez około godzinę. Czasami spotkania odbywają się także w weekendy. Najczęściej miejscem jest szkoła lub świetlica – przestrzeń, w której zarówno dziecko, jak i dorosły mogą czuć się bezpiecznie.

To absolutnie nie są korepetycje. To spędzanie czasu z dzieckiem przez osobę dorosłą, która z własnej woli deklaruje, że chce swój czas, energię i wszystkie swoje zasoby poświęcić właśnie dla podopiecznego – mówi Estera Wierzchanowska.

Nie trzeba być psychologiem, pedagogiem ani specjalistą od pracy z dziećmi. Wolontariusze otrzymują przygotowanie i szkolenia już po zgłoszeniu się do programu. W Akademii nie ma dwóch takich samych historii. Dziecko może mieć problemy w domu, trudności w relacjach z rówieśnikami, doświadczać odrzucenia albo mierzyć się z czymś, czego z zewnątrz zupełnie nie widać. W programie nie chodzi więc o to, by wolontariusz ukształtował dziecko według określonego wzorca. Ma raczej pomóc mu odkryć to, co już w nim jest. To przeciwieństwo doświadczenia, które wiele dzieci wynosi ze szkoły. Tam często słyszą przede wszystkim, co zrobiły źle, czego nie umieją i jaką dostały ocenę. Tutaj punkt ciężkości jest przesunięty na mocne strony.

Wolontariusz ma za zadanie pomóc mu to odkryć, a niekoniecznie uformować w procesie wychowawczym. Najważniejsze, żeby zmiana w życiu dziecka rzeczywiście się wydarzała – mówi Agnieszka Grzechnik.

W przypadku Szlachetnej Paczki praca wolontariusza wygląda inaczej. Tutaj pierwszym krokiem nie jest spotkanie z dzieckiem, ale dotarcie do osób i rodzin znajdujących się w kryzysie. Wolontariusze poznają ich sytuację, odwiedzają rodziny i próbują zrozumieć, czego naprawdę potrzebują. Dopiero na tej podstawie można właściwie zaplanować pomoc. To ważne, bo Szlachetna Paczka nie działa według zasady "wszyscy dostają to samo". Chodzi o konkretną odpowiedź na konkretną historię. Adam Dudzik jest wolontariuszem od czterech lat. Swoją przygodę zaczynał jako wolontariusz magazynowy – pomagał przy przyjmowaniu paczek od darczyńców i ich dalszym przekazywaniu rodzinom.

Samotność jest jednym z najpoważniejszych problemów, z jakimi mierzą się dziś ludzie. Dotyczy między innymi starszych osób, które po śmierci partnera zostały same, ale także dorosłych osób z niepełnosprawnościami, których rodzice zmarli. W takich przypadkach obecność drugiego człowieka może mieć znaczenie równie duże jak materialna pomoc.

Ta paczka jest oczywiście pewnego rodzaju ulgą, jest wsparciem materialnym. Sama obecność i właśnie to, że ktoś do tej rodziny dotarł, ma bardzo duże znaczenie – mówi Agnieszka Grzechnik.

Wolontariusz może być pierwszą osobą od dawna, która naprawdę wysłucha, nie oceni, nie przyjdzie z gotową receptą. Po prostu zainteresuje się tym, co dzieje się w życiu drugiego człowieka. Badania prowadzone przez Szlachetną Paczkę pokazywały zresztą, że dla rodzin ogromną wartością jest właśnie relacja – świadomość, że ktoś ich wysłuchał i poznał ich historię.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów