SPACERUJMY!!! Po Krakowie można spacerować na różne sposoby. Wyznaczając sobie trasę przez Stare Miasto zobaczymy najcenniejsze zabytki, pamiątki historyczne, muzea. Inna trasa zawiedzie nas w romantyczne zakątki i miejsca owiane legendą. Jeszcze inna...
Posłuchaj wypowiedzi
Tę fotografię autorstwa Henryka Hermanowicza, bliską sercu, pozwoliliśmy sobie skopiować ze strony Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (cyfrowy thesaurus). Niech będzie symbolem Krakowa, jako miasta otoczonego wybornymi terenami do spacerów. Sygnatura MHK-1470/N.
To Aleja Waszyngtona zbiegająca (tu) z Kopca Kościuszki na Salwator. Jest ukłonem krakowian i Polaków w stronę kolegi, a może i przyjaciela Tadeusza Kościuszki z czasów walk o niepodległość Stanów Zjednoczonych, walk - jak wiemy - skutecznych.
Bo dobry spacer - Panie i Panowie - może być godziwym pretekstem do rozważań - albo też rozmyślań, kiedy odbywamy go w samotności, do czego namawiamy. "Spędzaj nieco czasu w samotności" - uczą nas mistrzowie Wschodu.
Aleja, którą tu widzimy nie miała u swojego zarania ŻADNYCH związków z parkiem i spacerami (jak dziś). Powstała jako dzieło austriackich wojskowych i była drogą forteczną prowadzącą do bastionów Fortu nr 2 - Kościuszko. Obsadzono ją kasztanowcami nie z powodów estetycznych ale dlatego, że ich nisko zwieszające się gałęzie służyć miały za osłonę wojskowych transportów przed niepowołanym okiem. To tylko jeden z przykładów - drogie krakowskie Mamusie i Tatusiowie, jak można - przysiadłszy nieco fałdów - zyskać na niewinnym niedzielnym spacerze autorytet w oczach swoich Pociech. Bardzo zatem namawiamy - i do spacerów krakowskich czy podkrakowskich, i do przysiadania fałdów.
Konrad Myślik