Mrowie obyczajów bożonarodzeniowych ale i wielkanocnych ma rodowód mocno przedchrześcijański. Te wszystkie dobrowróżebne historie, te ciskania słomą o sufit, szacowanie przyszłych plonów z ilości ździebeł wbitych w powałę...
Posłuchaj wypowiedzi
Szczególnie wzruszające są wierzenia o "sadzeniu" powigilijnych ości w ogródku przydomowym: jeśli zasadził je chłopak, parobek czy gospodarz, to wyrosnąć miał z nich piołun - jeśli dziewczyna, to rumianek.
Fot. "deccoria.pl" galeria foto
Snop na stole lub w kącie, zwany diduch, był poprzednikiem choinki przybyłej z Niemiec wraz z józefińskimi osadnikami, na przełomie XVIII i XIX wieku.
Z kolei siano pod obrusem, przedchrześcijański symbol przyszłego dobrobytu zostało usilnie przekształcone przez kościół katolicki w przypomnienie siana, na którym miał się urodzić Pan Jezus.
fot. Edukacja regionalna
Konrad Myślik/kp