Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Scrollujemy w poszukiwaniu czegoś, co da nam dopaminę"

Pogoń za klikalnością, sensacyjność budowana z błahych zdarzeń oraz zamiana informacji w produkt emocjonalny, to dziś jeden z największych problemów współczesnych mediów elektronicznych. Jak clickbait wpływa na system poznawczy odbiorców, kondycję psychiczną społeczeństwa oraz sposób, w jaki postrzegamy osoby publiczne? Więcej w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedziała dr Agnieszka Całek, medioznawczyni z Instytutu Dziennikarstwa Mediów i Komunikacji Uniwersytetu Jagiellońskiego.

"Scrollujemy w poszukiwaniu czegoś, co da nam dopaminę"
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Mechanizm clickbaitów

Krzykliwe, emocjonalne tytuły stały się standardem. Nie są to już narzędzia informowania, lecz wabiki, które mają wywołać reakcję emocjonalną i skłonić do kliknięcia. Jednym z przykładów mechanizmu clickbaitowego jest sposób, w jaki media zareagowały na wypowiedź Igi Świątek dotyczącą nagrania Coco Gauff. Amerykańska tenisistka rozbiła rakietę, reagując emocjonalnie.

Każdemu człowiekowi czasem zdarzy się zdenerwować. Ludzie reagują różnie – czasem płaczą, czasem krzyczą, a czasem czymś rzucą i to jest ludzka sprawa. Iga Świątek skomentowała to po ludzku, ponieważ nagranie nigdy nie powinno trafić do internetu. To nie było nikomu potrzebne – mówi dr Agnieszka Całek.

Reakcja tenisistki była wyrazem empatii wobec koleżanki, ale też asertywności osoby, która znajduje się na szczycie kariery i od lat funkcjonuje pod stałą medialną obserwacją. – "Wiele mediów chciałoby mieć dostęp do całego jej życia, do prywatności, relacji rodzinnych. Tymczasem jedyną działalnością publiczną Igi Świątek jest tenis. I tylko do tego mamy prawo jako odbiorcy" – dodaje. Mimo to część internautów i mediów zareagowała krytycznie, atakując zarówno Coco Gauff, jak i Igę Świątek.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

To przykład dominującego dziś modelu dziennikarstwa internetowego, który stoi w sprzeczności z zasadami, jakich uczy się studentów na kierunkach dziennikarskich. Tymczasem młody dziennikarz, trafiając na staż do komercyjnego medium, szybko słyszy, że te zasady "nie działają". Tekst musi zatrzymać odbiorcę na jak najdłużej, zmusić go do scrollowania i obejrzenia wielu reklam. Informacja staje się narzędziem marketingowym.

Naszą ostatnią nadzieją są media publiczne i media obywatelskie, które mają pewne poczucie misji, w których kwestia związana z zyskami nie jest najważniejsza. Ważny jest odbiorca, misja społeczna i to, by rzetelnie przekazywać informacje.

Dr Agnieszka Całek/fot. Sylwia Paszkowska

Clickbaitowe newsy mają realny wpływ na sposób, w jaki odbieramy i przetwarzamy informacje. Odbiorca nie dostaje od razu odpowiedzi, której szuka, co zniechęca go do korzystania z tradycyjnych mediów.

Newsy konstruowane w ten sposób niszczą nam system poznawczy. Dużo łatwiej wejść na portal społecznościowy, gdzie jakiś twórca/influencer te informacje podaje nam od razu, często w nieco atrakcyjniejszej formie i krótszej. To też odzwyczaja nas od szukania informacji w mediach.

Problem polega na tym, że influencerzy często nie są profesjonalistami i nie zawsze mają kompetencje do sprawdzania informacji, czy odpowiedzialnego mówienia o tematach wrażliwych. W efekcie odbiorcy budują obraz rzeczywistości na podstawie źródła niskiej jakości.

Dopamina i scrollowanie

Media nastawione na emocje wpływają także na układ nerwowy. Ciągłe „podlewanie” odbiorców silnymi bodźcami sprawia, że mózg pozostaje w stanie stałego napięcia.

Nasze mózgi są w ciągłym napięciu. To znaczy, że my ciągle czekamy na nowe bodźce. Scrollujemy w poszukiwaniu czegoś, co da nam dopaminę. Spowoduje to, że będziemy zadowoleni, ale to jest impuls. Za chwilę będziemy potrzebować więcej i mózg jest w ciągłym napięciu i gotowości.

Dla porównania przypomina, że człowiek XIX wieku przez całe życie nie doświadczał tylu bodźców, ilu my doświadczamy w ciągu jednego dnia dzięki smartfonom. Stała pogoń za nagrodą dopaminową sprawia, że gdy jej nie otrzymujemy, narasta frustracja. To przekłada się na większą nerwowość, wybuchowość i spadek empatii. Dodatkowym wyzwaniem jest rozwój sztucznej inteligencji, która dostosowuje się do użytkownika bez konieczności negocjowania relacji.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA