- W Polsce mamy dwa gatunki oleicy – oleicę fioletową i oleicę krówkę. Skąd ta dziwna nazwa? Zaniepokojone owady mają zwyczaj wydzielania na odnóżach lepkiej cieczy, która kojarzyła się komuś z olejem, a po prostu jest to hemolimfa, czyli owadzia krew. W naszej faunie jest tylko 10 gatunków oleicy. Są to gatunki ciepłolubne dlatego związane raczej z południem Europy i cieplejszymi rejonami. To, co jest najciekawsze to ich niezwykła bionomia, ponieważ są to pasożyty samotnych pszczół - opowiada prof. Kazimierz Wiech.