Przed hejnałem: Przewodnicząca Rady CERN gościem programu
Posłuchaj wypowiedzi
Dlatego tu jesteśmy, my, ludzie? – Jeżeli chodzi o to, skąd się wzięła materia ożywiona, to się nie wypowiadam, ale to, czym się zajmuje fizyka cząstek, to próba odtworzenia warunków, w laboratorium, takich, jakie panowały zaraz po wielkim wybuchu i popatrzenia na to, co się działo tuż po wielkim wybuchu. Po wielkim wybuchu było sporo cząstek, które żyją bardzo krótko, które się wtedy wytwarzały w dużej liczbie, a które na co dzień nie są obserwowane – mówiła profesor. – Fizyka cząstek pyta o najgłębszą strukturę materii: co to są fundamentalne cząstki materii, jakie są oddziaływania pomiędzy fundamentalnymi cząstkami materii i co z tego wynika.
Prof. Zalewska mówiła zainteresowaniu ludzi nauką i ogłoszeniu przez CERN odkrycia nowej cząstki elementarnej: – Seminarium w CERN 4 czerwca 2012 r. śledziło w takiej czy innej formie, na ogół przez internet, około miliarda ludzi na świecie. To pokazuje, że nauka potrafi zwrócić na siebie uwagę. – Odkryta cząstka okazała się tzw. boską cząstką Higgsa.
Do obowiązków profesor należy kierowanie radą złożoną z delegacji 21 krajów. Do zadań rady należy m.in. zatwierdzanie budżetu, planu naukowego, ludzi na wysokie stanowiska, w tym dyrektora organizacji oraz wydawanie zgody na przyjęcie nowego kraju do swojego grona. Rada zbiera się cztery razy do roku.
Co jest najpiękniejsze w tej pracy? – Kontakty z ludźmi – mówił gość. – To zespoły międzynarodowe. Mnie ogromnie ta różnorodność odpowiada. Jeśli zapomni się o stereotypach, a weźmie się pod uwagę specyficzne zalety poszczególnych nacji, to jeżeli one użyte są do dobrego celu, wspólnego, to efekt się zwielokrotnia.
Prof. Zalewska przyznała, że godzenie pracy zawodowej z życiem osobistym nie było łatwe. – Mój dzień był zawsze pełny. Miałam bardzo dużo szczęścia, dlatego, że nasze dzieci były zdrowe – mówiła. Zaznaczyła też rolę męża w jej pracy. – W trudnym momencie, kiedy się zastanawiałam, czy to wszystko na sens, odegrał zasadniczą rolę. Powiedział rzecz bardzo znamienną, kiedy się zastanawiałam, czy nie rzucić wszystkiego, bo przecież lubię zajmować się domem, a już było bardzo trudno, żebym się dobrze zastanowiła, bo zgodzi się ze wszystkim, co postanowię, ale jednak rola społeczna kobiet zmienia się i żebym brała to pod uwagę, bo za kilka lat mogę tego żałować . To były prorocze słowa.
Bartosz Kondziołka, Marlena Zając