Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prof. Abramowicz: Jestem zdumiony powszechnością opinii, że fizyk musi być ateistą. Nie, nie musi

Czy astrofizyk może wierzyć w Boga? Czy prawa fizyki naprawdę istnieją niezależnie od nas, niczym nieodkryte kontynenty? Prof. Marek Abramowicz, astrofizyk, wybitny badacz czarnych dziur i galaktyki. Jego wykłady od lat przyciągają uwagę nie tylko naukowym rozmachem, ale i głębią refleksji nad naturą rzeczywistości. Nie zatrzymuje się na granicy nauki – chętnie wchodzi w rejony metafizyki, rozważając pytania, których nie sposób zamknąć w równaniach. W rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiada o swojej drodze od dziecięcego marzenia przez matematyczne rozterki.

Prof. Abramowicz: Jestem zdumiony powszechnością opinii, że fizyk musi być ateistą. Nie, nie musi
Prof. Marek Abramowicz/fot. Sylwia Paszkowska

Astrofizyk i katolik. Nieoczywiste połączenie?

Dla wielu może być zaskoczeniem to, że fizyk – zwłaszcza astrofizyk – może być człowiekiem wierzącym. Prof. Marek Abramowicz nie kryje swojego światopoglądu, choć, jak podkreśla, nie obnosi się nim. Mówi o tym kiedy jest pytany. Popularna opinia, jakoby fizycy byli z definicji ateistami, jest błędna.

Zwykle fizycy są agnostykami albo platończykami – tak jak Roger Penrose, który powiedział wyraźnie, że nie jest ateistą. Wśród fizyków postawy ściśle ateistyczne są rzadkością. Nie podkreślam tego, ale jeśli jestem pytany, to oczywiście odpowiadam, że jestem katolikiem. Jestem zdumiony powszechnością opinii, że fizyk musi być ateistą. Nie, nie musi być ateistą – mówi prof. Marek Abramowicz.

W rozmowie pojawia się platońska wizja rzeczywistości – trójdzielnego świata: materii, idei i umysłu, którą rozwijał także Karl Popper. W tym ujęciu prawa fizyki i matematyka nie są wytworem ludzkiej wyobraźni, lecz istnieją niezależnie, są odkrywane, a nie tworzone.

Einstein swoją ogólną teorię względności opracował w głowie, bez wcześniejszych eksperymentów – kierując się pięknem idei matematycznej. Podobnie Mozart miał opowiadać, że niektóre kompozycje przychodziły mu do głowy w całości, jakby „istniały wcześniej” i jedynie przez niego zostały wydobyte.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Dziecięce marzenia i matematyczne rozterki

O swojej naukowej drodze mówi z charakterystycznym dystansem i humorem. Już jako ośmiolatek wiedział, że chce być astronomem. Studiował fizykę i astronomię na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie zafascynował się matematyką do tego stopnia, że podjął próbę przeniesienia się na matematykę. I niemal mu się udało. Wybór uczelni też nie był oczywisty. Abramowicz chciał studiować w Warszawie, gdzie astrofizyka była na światowym poziomie. Matka jednak skutecznie odwiodła go od tego pomysłu. Powodem była jego narzeczona Henryka, kobieta olśniewająco piękna, co budziło obawy jego matki.

Moja matka namówiła mnie na to, żebym studiował we Wrocławiu. A to, dlatego że nie chciała, bym studiował w Warszawie z powodu mojej narzeczonej, która jej się bardzo nie podobała. Moja narzeczona Henryka była tak piękną kobietą, że gdy szła ulicą, odwracali się na nią wszyscy mężczyźni, kobiety, dzieci. Jej styl makijażu, ubierania się był tak wyzywający, że moja matka wiedziała, że wszyscy będą interesować się urodą mojej narzeczonej.

Posłuchaj wypowiedzi

Po studiach przez rok pracował jako matematyk w Instytucie Matematyki PAN. I zapewne tam by został, gdyby nie pojawiła się propozycja z Warszawy, od prof. Piotrowskiego, by dołączył do zespołu astronomów. Warunkiem było jednak zdobycie meldunku w stolicy. - "Niektórzy radzili sobie z tym, żeniąc się z warszawiankami. Obiecałem, że za trzy tygodnie będę ożeniony z warszawianką". Słowa dotrzymał, jego narzeczona została jego żoną. - "I mama nigdy się z tym nie pogodziła".

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany