Pora na ciepły kąt dla roślin doniczkowych, które przez całe lato stały pod gołym niebem. Wystawialiśmy tam zwykle gatunki, które pochodzą z rejonów subtropikalnych, gdzie lata są bardzo gorące, a zimy łagodne. Lub takie, które normalnie rosną w ogrodach klimatu śródziemnomorskiego, ale nasze zimy są dla nich zbyt surowe. Kiedy staje się chłodniej takie rośliny przestają rosnąć, a gdy zimno staje się dotkliwe – zaczynają gubić liście, bo szkodzą im temperatury już nawet w okolicy 0 st C.
Jaki jest najlepszy termin przeprowadzki?
Te okazy, które normalnie bywają uprawiane w domach, a tylko lato wyjątkowo spędziły w ogrodzie, powinniśmy wnieść zanim zacznie się sezon grzewczy, by zdążyły przyzwyczaić się do nowych warunków. Staramy się dla nich znaleźć miejsce jak najjaśniejsze, ale przy tym chłodne. Mniejszym roślinom wystarczy parapet przy mało szczelnym oknie. Większym okazom zmuszeni jesteśmy znaleźć takie miejsce w domu, w którym można skręcić ogrzewanie do niezbędnego minimum. W którym będzie można wieczorami uchylać okno, tak by temperatura nieco spadła lub przykręcać kaloryfery. Oczywiście zimą, podczas mrozów starać się trzeba zrobić to tak, by mroźne powietrze nie docierało bezpośrednio do roślin.