Jesienny spacer w parku może zakończyć się dość nieoczekiwanie. Pogawędka z nieznajomym o gołębiach, przeradza się w opowieść o życiu, wojnie, miłości, rodzinie, poczuciu obowiązku, a nawet literaturze. W tym tygodniu w cyklu Pod lupą przeżyjemy taką właśnie przygodę, a to dzięki Marzenie Florkowskiej, która zagadnęła pana Franciszka.
Posłuchaj pana Franciszka
Posłuchaj pana Franciszka
Posłuchaj pana Franciszka
Posłuchaj pana Franciszka
Posłuchaj pana Franciszka
Głód to straszna rzecz – mówi pan Franciszek i pomaga, jak potrafi. Choćby kalekim ptakom, które uwalnia z pułapek i karmi. To motywacja, która sprawia, że pomimo wieku wychodzi z domu.
Kraków, Stanisław Wyspiański, ale także Julian Tuwim i wyprawa do Londynu – takie oto wątki pojawiają się podczas kolejnego spotkania na ławeczce w parku.
Planty w Krakowie. 1931. Fot. NAC
(Marzena Florkowska/ew)
Spacerowicze na jednej z alejek Plant. 1927. Fot. NAC
Dziś będzie o literaturze i o wychowaniu. I o mamie, która uczyła swoje dzieci wierszy, aby miały w czasie wojny swoiste koło ratunkowe.
Karmienie gołębi na placu Mariackim. 1926. Fot. NAC
Obojętność i egoizm niszczą relacje między ludźmi, a zwierzęta często potrafią okazać serce i wdzięczność – to życiowe obserwacje pana Franciszka. Nie może pogodzić się z takim brakiem serca i robi, co może.