Gdy wszystkie prace polowe były już zakończone a spichlerze pełne, nadchodził czas zabawy i wesela. Nie bez przyczyny ślub Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny, uwieczniony przez Stanisława Wyspiańskiego, odbywał się właśnie w listopadzie.
W tym tygodniu Pod lupę bierzemy andrzejkowe wróżby i obyczaje, a wszystko dzięki Muzeum Etnograficznemu w Krakowie. W świat sprzed stu lat przenosimy się z panią kustosz Małgorzatą Oleszkiewicz i Marzeną Florkowską.
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Na początek wchodzimy do olejarni przeniesionej do muzeum z Ochotnicy Górnej. Tłoczono w niej olej z siemienia lnianego, ale było to też wspaniałe miejsce do zabawy.
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Izba krakowska, ekspozycja stała Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie, fot. Andrzej Sułkowski
Późna jesień czyli wymarzony czas na zabawy i tańce, ale oprócz skrzypiec grały jeszcze i inne instrumenty.
Instrumenty ludowe, ekspozycja stała Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie, fot. Andrzej Sułkowski
(Marzena Florkowska/ew)
Folusz, ekspozycja stała Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie, fot. Andrzej Sułkowski
Nie tylko wosk, także kołki w płocie, szczekające psy czy wreszcie studnia mogły zapowiadać przyszłego kawalera. Także sen mógł być dobrą wróżbą. Zapraszamy do Izby krakowskiej w Muzeum Etnograficznym w Krakowie.
Izba podhalańska, ekspozycja stała Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie, fot. Andrzej Sułkowski
Folusz z Jaworek, gdzie produkowano sukno z tkaniny wełnianej to także miejsce, gdzie powstawały gonty. To także pretekst do opowieści o tym, jak dziewczęta na wsi wróżyły sobie z drewnianych kołków.
Olejarnia, ekspozycja stała Muzeum Etnograficznego im. Seweryna Udzieli w Krakowie, fot. Andrzej Sułkowski
Przędzenie nici czy skubanie pierza to typowe kobiece, jesienne zajęcia na wsi. Ale też pretekst do spotkania i zabawy. W poszukiwaniu tego klimatu zapraszamy do Izby podhalańskiej.