W tym Ogrodzie za murami aż 4 zgromadzenia zakonne, jeden nieistniejący już kościół i jeden hotel, który ma 120 lat i niezbyt jasną historię lokalizacji.
Posłuchaj:
Tak oto znakomity portrecista i rekonstruktor starego Krakowa, malarz Franciszek Turek wyobraził sobie widok murów staromiejskich i ich sąsiedztwa - pomiedzy Wawelem a dominikanami. Sądząc po stanie fortyfikacji i ich otoczenia obraz ten miał przedstawiać Kraków przełomu wieków XVII i XVIII. Franciszek Turek tworzący na przełomie XIX i XX, oraz w pierwszej połowie wieku XX, przyjaźnił się i korzystał z prac najwybitniejszych ówczesnych znawców starego Krakowa: Stanisława Tomkowicza czy Klemensa Bąkowskiego. To oznacza, że wiedział, co rysuje - i to wiedział dokładnie. Pośrodku planu, nieco w prawo od prezbiterium kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła, dostrzegą Państwo dachy kolegium jezuickiego, pod którego murami dokonało się nasze nagranie. Dziś część parteru kolegium zajmuje oddział Archiwum Narodowego w Krakowie.
W Ogrodzie Stadom dziś znajdziemy też kilkanaście ławeczek zachęcających do odpoczynku, szczególnie latem, bo tu dzięki bujnej rośliności i dorodnym drzewom znajdziemy odpoczynek od promieni słonecznych.
To tu za murami, w budynku kolegium jezuickiego, mieściły się sądy krakowskie, w których zapadały wyroki m.in. w głośnych kryminalnych sprawach.
Ogród Stradom, między ulicą Stolarską a Wawelem, to też miejsce dawnych beztroskich zabaw żydowskich dzieci, w czasach które wydawało się trwać będą wiecznie.