Pigwa i pigwowiec często są mylone, bo mają podobne nazwy. I choć należą do jednej rodziny, to jest między nimi całkiem sporo różnic wynikających z wielkości, pokroju i koloru kwiatów, a także zastosowania. Według niektórych legend to owoc pigwy skusił Ewę. Pochodzi z Azji, ale dobrze rośnie też w Europie. Ma pokrój niewielkiego drzewa i wysokość około 2-3 m. Jej szerokoeliptyczne liście, które z wierzchu są ciemnozielone, od spodu są szaro omszone. Kwitnie późną wiosną, w końcu maja lub na początku czerwca, kwiaty mają średnicę około 5 cm, są jasnoróżowe lub białe.
Posłuchaj wypowiedzi
Jeśli zaś chodzi o pigwowca to uprawiamy jego trzy gatunki: japoński, okazały i pośredni. Znaleźć go można w wielu ogródkach, ze względu na efektowne czerwone, różowe lub pomarańczowe kwiaty pojawiające się na przełomie kwietnia i maja. Pigwowce mają małe wymagania – dobrze rosną nawet w przeciętnej glebie, w miejscach słonecznych lub półcienistych. Są odporne na suszę i mróz. Osiągają wysokość od 1 do 2 m, całkiem dobrze znoszą cięcie. Trzeba je formować zaraz po kwitnieniu, usuwając pędy z miejsc zagęszczonych, a także najstarsze, rozrośnięte gałęzie.
Czy zamiast pigwy można stosować pigwowca?
Owoce pigwy i pigwowca nie nadają się do jedzenia tuż po zerwaniu, są bardzo twarde i wymagają przetworzenia. W przepisach zazwyczaj brak rozróżnienia między tymi gatunkami owoców, choć wiadomo, że jednych i drugich używa się do przygotowywania konfitur, nalewek, kompotów, dżemów, galaretek, ze względu na oryginalny smak i aromat oraz bogactwo witamin (mają wielokrotnie więcej witaminy C niż cytryna). Można je dodawać do mięsa, kiszonej kapusty, ciasta. Jeśli w przepisie z owocami pigwy zastosuje się pigwowca, nie dodając większej ilości cukru, wszystko wyjdzie po prostu bardzo kwaśne.