Przebiśniegi to prawdziwe zwiastuny fenologicznej wiosny, potrafią pokazać się w ogrodzie nawet jeśli jeszcze zalegają resztki śniegu. Lub tak jak w tym roku – już na początku lutego, kiedy o wiośnie zaczynamy dopiero nieśmiało marzyć. Można się na nie natknąć w lasach liściastych południowej Polski, ale na takich naturalnych stanowiskach są pod całkowitą ochroną. Na szczęście możemy nimi cieszyć się w naszych ogrodach. Nazwa łacińska pochodzi od słów gala – mleko oraz anthos – kwiat.
Cebulki kupujemy we wrześniu i od razu sadzimy je do żyznej ziemi wzbogaconej w kompost, na głębokość 5-7 cm, dość blisko siebie (co kilka centymetrów). Kwitną od końca lutego (w cieplejszych rejonach naszego kraju) aż do początków kwietnia (w Polsce północno-wschodniej). Kwiaty przebiśniegów są pachnące, mają charakterystyczną budowę – trzy zewnętrzne działki kielicha są eliptyczne, śnieżnobiałe, na szczycie zaokrąglone, a trzy wewnętrzne są krótsze, na szczycie wycięte, z zielonymi plamkami różnych kształtów. Płatki korony reagują na zmianę temperatury – zamykają się na noc i w dni pochmurne i podczas niskich temperatur. WIĘCEJ