... a kiedy już zawzięci krytycy Jacka Majchrowskiego w poszukiwaniu wyborczych tematów zastępczych wykrzyknęli: HA Wstrętny Leo niby taki święty, a Park Krakowski OKROIŁ. I kiedy już krew przestała się lać z okrojonego Parku Krakowskiego, to przyszedł złośliwy Myślik i powiedział "sprawdzam".
Posłuchaj:
Otóż Stanisław Rehman (niech będzie wielbiony - zamiast stawiać w parku pomniki zrobił zeń kwitnący interes dla ludności) wydzierżawił od wojska dla urządzenia parku 12 morgów gruntów przed wałem fortecznym. Ówczesna morga to 56 dzisiejszych arów. 12 x 56 = (trzy spuszczam, dwa w pamięci...) 6 hektarów i 72 ary. A dzisiejszy park liczy sobie hektarów pięć. Pomniejszony został nie przez Lea (moi Wy znawcy od siedmiu boleści), ale raczej przez prezydenta Kaplickiego - o trójkącik objęty ul. Karłowicza. Do dawnego parku przynależała także część terenu, na którym dziś są jezdnie Alei Mickiewicza - bo Alej nie było. Była za to kolej - wybudowana nb w tym samym roku (1887) co i park. Do usłyszenia!