Tegoroczny styczeń zaskoczył wszystkich wyjątkowo wysokimi temperaturami. W niektórych rejonach Polski termometry wskazywały nawet 15 stopni Celsjusza – to niezwykłe, biorąc pod uwagę, że zazwyczaj o tej porze roku przyroda pogrążona jest w zimowym spoczynku. Jednak ciepłe dni sprawiły, że wiele owadów obudziło się z zimowej hibernacji. Jednym z pierwszych owadów, które zaczęły opuszczać swoje kryjówki, są złotooki. Te delikatne, zielone owady zimą zmieniają barwę na żółtawo-brązową i zazwyczaj ukrywają się w szczelinach domów. Jednak obecne temperatury sprawiły, że zaczęły się pojawiać na ścianach budynków. Mimo to, ich aktywność wciąż jest ograniczona – brak kwitnących roślin oznacza, że wciąż nie mogą w pełni funkcjonować. Wtyk amerykański, pluskwiak pochodzący z Ameryki Północnej, również skorzystał z ocieplenia. Ten owad często zimuje w pobliżu człowieka i w cieplejsze dni wychodzi ze swoich kryjówek. Jednak gdy temperatura ponownie spadnie, prawdopodobnie powróci do zimowego spoczynku. Owady są niezwykle wrażliwe na zmiany temperatury, a ich przedwczesna aktywność wynika ze zmian klimatycznych. Zapraszam do wysłuchania podcastu prof. Kazimierza Wiecha oraz wiersza Alicji Zięby.