O rzece Małej nie było śladu w internecie. Dziś czuwa nad nią cała społeczność i łatwo odnaleźć informacje na temat cennego przyrodniczo i społecznie regionu.Może nawet ten drugi aspekt jest tu ważniejszy bo natura potrzebna jest ludziom nawet gdy nie ma w niej unikalnych siedlisk ptaków i nie jest drugą Puszczą Białowieską. O Małą upomniał się Daniel Petryczkiewicz, aktywista, fotograf, rzecznik i "strażnik tej rzeki". W programie Przed hejnałem opowiada o tym jak po latach pracy w korporacjach zaangażował się w ochronę okolicznych mokradeł, które przestały być ludziom obojętne.