Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

O czym naprawdę sobie nie mówimy? Pożądanie i język zdradzają więcej, niż myślimy

Miłość, pożądanie, przyjaźń, zdrada i przemilczenia to tematy, które od lat fascynują zarówno twórców filmowych, jak i psychologów oraz językoznawców. Wakacyjne premiery "O czym sobie nie mówimy" Gabriele Muccino oraz "Zaproszenie" Olivii Wilde stają się pretekstem do rozmowy nad współczesnymi relacjami. Okazuje się, że największe sekrety nie zawsze ukrywamy przed partnerami, ale przed sobą. Język, którego używamy na co dzień, potrafi zdradzić nasze największe lęki i pragnienia. Gościnią Sylwii Paszkowskiej była dr Małgorzata Majewska, językoznawczyni, autorka kanału "Między zdaniami".

O czym naprawdę sobie nie mówimy? Pożądanie i język zdradzają więcej, niż myślimy
Dr Małgorzata Majewska/fot Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Najtrudniejsze rozmowy prowadzimy sami ze sobą

Film "O czym sobie nie mówimy" na pierwszy rzut oka to klasyczna historia: dojrzały mężczyzna, wieloletnie małżeństwo, rutyna i nagłe zauroczenie młodą kobietą. Jednak sedno opowieści znajduje się znacznie głębiej. Największym problemem bohatera nie jest to, że nie rozmawia z żoną. Problem polega na tym, że nie potrafi uczciwie rozmawiać z samym sobą. Profesor filozofii, który wdaje się w romans, nie chce się przyznać, że przeżywa kryzys związany z własną tożsamością, starzeniem się i męskością. Młoda studentka nie tyle uwodzi, ile przypomina mu o wersji siebie, za którą tęskni. O człowieku pełnym energii, atrakcyjnym, pożądanym i podziwianym. To właśnie tutaj pojawia się myśl znanej terapeutki Esther Perel.

Uwodzi nas nie drugi człowiek, tylko nasz obraz samych siebie w oczach drugiego człowieka. On zakochuje się w swoim obrazie – mówi dr Małgorzata Majewska.

Jednym z najciekawszych wątków poruszanych przez oba filmy jest rozdzielenie dwóch pojęć, które przez dekady traktowano niemal jak synonimy: miłości i pożądania. W kulturze popularnej przez lata dominowała narracja, zgodnie z którą kochając kogoś, automatycznie się go pożąda. Tymczasem współczesne relacje coraz częściej pokazują, że te dwa doświadczenia mogą istnieć niezależnie od siebie.

W filmie Muccino małżeństwo bohaterów opiera się na bliskości, wspólnocie doświadczeń, czułości i wzajemnym wsparciu. Widać między nimi porozumienie, ale brakuje jednak namiętności. Pożądanie pojawia się natomiast w relacji z młodą kobietą. To rozdarcie staje się osią całej historii. Bohater kocha swoją żonę, ale pożąda kogoś innego. I właśnie z tym faktem nie potrafi się zmierzyć.

Czasy się zmieniły. Kobiety spokojnie radzą sobie finansowo i już nie są skazane na patriarchalne modele. Otwarte związki, coraz mniej osób decyduje się na dzieci. Seksualność jest inaczej definiowana – mówi.

Czułość potrzebuje bliskości

Czułość rodzi się z bezpieczeństwa, znajomości i bliskości. To poczucie, że znamy drugą osobę niemal na wylot. Pożądanie działa odwrotnie. Pojawia się tam, gdzie istnieje pewna odrębność. Potrzebuje przestrzeni, niedopowiedzenia i tajemnicy. Potrzebuje świadomości, że druga osoba pozostaje kimś osobnym, nie do końca poznanym. Paradoks wielu długoletnich związków polega na tym, że wraz ze wzrostem bliskości maleje poczucie tajemnicy. Partnerzy stają się dla siebie przewidywalni. Wiedzą o sobie wszystko. To daje bezpieczeństwo, ale czasem osłabia erotyczne napięcie. Dlatego największym wyzwaniem dojrzałych relacji wydaje się nieustanne balansowanie między bliskością a autonomią. Partnerzy, którzy spędzili razem dwadzieścia czy trzydzieści lat, przechodzili wspólnie przez wszystkie etapy dojrzewania. Widzieli siebie nawzajem w chwilach sukcesów, porażek, słabości i kryzysów. Nowa osoba w życiu jednego z partnerów poznaje go natomiast już jako człowieka ukształtowanego. Nie zna jego błędów młodości, lęków ani kompromitacji. Widzi wyłącznie wersję "finalną".

Dojrzałość w związku nie polega ona na całkowitym stopieniu się z partnerem ani na przekonaniu, że nie można bez niego żyć. Oznacza świadomość, że druga osoba pozostaje odrębnym człowiekiem, że nie jest naszym przedłużeniem ani warunkiem przetrwania.

W moim przekonaniu, na pewnym etapie życia, dojrzałość polega na tym, że w każdym momencie jedna i druga strona ma wszystkie narzędzia, by odejść, ale mimo wszystko decydują się być razem i dla mnie to jest istota związku – dodaje.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.