W każdej firmie i korporacji zgłoszenie mobbingu czy molestowania jest o wiele prostsze niż w policji, gdzie nie obowiązuje kodeks pracy tylko ustawa o policji. W kodeksie pracy pracodawca musi przeciwdziałać mobbingowi, bo prawo do godności jest prawem pracownika. Tego właśnie nie ma w policji. Jest natomiast specyficzny system antykonfliktowy, wedle którego policjant o wszelkich naruszeniach swoich granic musi informować w ramach skarg i wniosków. Jest więc obowiązek zachowania drogi służbowej i tego rodzaju wniosek zostaje automatycznie przekazany przełożonemu, który w niektórych przypadkach okazuje się właśnie mobberem. Każde kolejne ominięcie tej drogi spowoduje, że policjant może zostać zwolniony dyscyplinarnie. "Mobber nie może rozpatrywać własnej sprawy, ale często tak to właśnie przebiega w policji" - mówi Marianna Fijewska - dziennikarka, reporterka, autorka książki "Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb", która jest gościem Anny Piekarczyk w audycji Przed hejnałem.