Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Niezależnie od wszelkiej pomocy materialnej najważniejsza jest obecność". Czy Ukraina może liczyć na naszą pomoc?

Czy już przyzwyczailiśmy się do wojny w Ukrainie i wszystkie informacje z frontu nam spowszedniały? O faktach życia w miejscu otoczonym wojną dowiadujemy się czasami z drugiej ręki. Gościem Sylwii Paszkowskiej była Agnieszka Tombińska prezeska Stowarzyszenia "Xenia", które pomaga osobom żyjącym na zagrożonych terenach w Ukrainie.

Agnieszka Tombińska, Stowarzyszenie "Xenia"

W jaki sposób pomagacie, tym którzy zostali na zagrożonych terenach?

Od samego początku moje myślenie idzie takim torem, że jest wiele osób, które chce pomóc, ale ma ograniczone możliwości. Jeżeli zbierzemy środki wspólnie na jakiś konkretny cel, to jesteśmy w stanie kupić za to jedzenie, produkty higieniczne, tabletki do oczyszczania wody, mniej więcej za 50% ceny, którą ta sama osoba by wydała gdyby poszła do sklepu i kupiła np. opakowanie makaronu i zaniosła na zbiórkę rzeczową. Za każdym razem zbieramy pieniądze, określając konkretnie, na co będą one przeznaczone. Wszystkie działania poprzedzone są rozmową z naszymi ukraińskimi partnerami, co jest im aktualnie potrzebne, ponieważ to się zmienia. Pomoc dla terenów przyfrontowych w naszym przypadku obejmuje Chersoń, Zaporoże, Charków. W Chersoniu na miesiąc przeznacza się 3,5 tysiąca paczek żywnościowych, w Odessie 500, w Charkowie jest to kuchnia, która wydaje posiłki dla pięciu szpitali i jest to 1000 obiadów dziennie, które są gotowane w sytuacji kiedy nie ma prądu czy gazu. Bardzo potrzebne są produkty instant. W Zaporożu cztery razy w tygodniu 1300 osób dziennie dostaje suchy prowiant, żeby jakoś przeżyć. To jest pierwsza skala problemu, którą się zajmujemy, a drugą jest opieka nad półsierotami, których ojcowie zginęli na froncie. Dla mnie bardzo istotne jest, żeby ta pomoc pozostawała w Ukrainie. Cały czas jestem na nią nastawiona. Udało nam się znaleźć ośrodek Caritasu w Zamłyniu prowadzony przez polskiego księdza Jana Burasa, wspaniałego człowieka.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego