Choć większość muzealnych sal mieści się w zabytkowych kamienicach, pałacach czy nowoczesnych budynkach, ten oddział Muzeum Krakowa wymyka się klasycznym definicjom. Przystań Muzeum – bo o niej mowa – to jedyna taka jednostka w Polsce (a być może i w Europie), której siedzibą jest... rzeka. Galar Szwajcarka, zakotwiczony na Wiśle u stóp Wawelu, to miejsce, gdzie historia spotyka się z żywym rytmem przyrody, lokalną tożsamością i tradycją flisacką. To tutaj można nie tylko posłuchać opowieści o dawnych włóczkach, galarnictwie i wiślanym transporcie, ale też poczuć wiatr we włosach, zanucić szantę i... popłynąć. Georgina Gryboś rozmawiała z Mateuszem Niemcem, kuratorem Przystani Muzeum, i Matyldą Wejdman, flisaczką.
Kim byli flisacy?
W Krakowie flisaków nazywano „włóczkami", a nazwy jednostek pływających, jak tratwy, galary, szkuty czy byki, brzmią dziś egzotycznie, ale kiedyś były codziennością nadwiślańskiego krajobrazu.
Obie nazwy są poprawne, ale dzisiaj raczej używa się słowa »flisak«. To byli ludzie, którzy transportowali różnego rodzaju towary Wisłą. Ładowali na swoje jednostki towary i spławiali je w dół rzeki. Z powrotem przeważnie wracali na piechotę, no bo nie opłacało się tych łódek ciągnąć. Zdarzało się, że je ciągnęli z brzegu, natomiast bardzo często po prostu sprzedawali je na drewno i wracali z pieniędzmi w górę rzeki. Flisactwo w Krakowie skończyło się w latach pięćdziesiątych XX wieku – mówi Mateusz Niemiec.
Dziś flisactwo wraca — jednak w innej formie. Nie przewozi się już drewna czy zboża, lecz idee i emocje. Flisacy budują i remontują swoje łodzie nie z przymusu, ale z pasji.
Ja czasem porównuję współczesnych flisaków do działkowiczów. Działkowicze idą na swoje działki po to, żeby miło spędzić czas – uprawiają tę marchewkę, mimo że w sklepie jest tańsza. Podobnie z flisakami – oni budują te łódki, remontują je, chociaż łatwiej byłoby im kupić jacht, ale chodzi o tę drewnianą łódkę, przy której trzeba pracować, na której można spędzać czas – wyjaśnia Mateusz Niemiec.
Od lutego 2023 roku Przystań Muzeum stała się dwudziestym oddziałem Muzeum Krakowa — wyjątkowym, bo bez siedziby. Ich „biurem” jest łódź, a przez pewien czas także fragment bulwarów wiślanych, gdzie ustawiono siedem pali jako tymczasową infrastrukturę. Obecnie ich stacjonarnym punktem jest okolica mostu Dębnickiego, choć i tam nie mają dostępu do brzegu. Najważniejszym eksponatem a zarazem siedzibą Przystani Muzeum jest galar Szwajcarka — najdłużej pływający galar na Wiśle spośród tych zbudowanych na nowo. To krakowska konstrukcja, dumna kontynuacja tradycji budowy galara, czyli płaskodennej, drewnianej łodzi rzecznej, która była eksportowym hitem Wolnego Miasta Krakowa.
Rejsy z opowieścią
Jednym z wyjątkowych projektów realizowanych przez oddział Muzeum Krakowa jest tzw. pływająca wystawa. To nie tylko rejs łodzią po Wiśle – to podróż w czasie i przestrzeni. Na pokładzie łodzi eksponowane są wielkoformatowe wydruki – fotografie Krakowa z XIX wieku, mierzące nawet 1,3 metra. Uczestnicy rejsu mają okazję skonfrontować widok przeszłości z teraźniejszością – oglądając to samo miejsce z perspektywy czasu i przestrzeni.
Spośród licznych wydarzeń związanych z Wisłą szczególne miejsce zajmuje Królewski Flis.
Od 19 lat Jarosław Kałuża organizuje flis od zera spławnego. Zero spławne to miejsce, gdzie Wisła – przynajmniej teoretycznie – jest spławna, można tam pływać łódkami. To nie jest początek samej Wisły, bo Wisła dużo wcześniej ma swoje źródła, natomiast to jest taki moment, kiedy ona jest uznawana za rzekę nadającą się do spławu. Jarosław Kałuża co roku płynie od tego punktu zero do Gdańska – wyjaśnia Mateusz Niemiec.
W tym roku Przystań Muzeum przejmuje odpowiedzialność za odcinek krakowski – od Oświęcimia do Niepołomic. 7 maja 2025 roku zorganizowana zostanie uroczystość rozpoczęcia rejsu w punkcie zero. 8 maja łodzie dopłyną do Tyńca, a 9 maja przepłyną do centrum Krakowa. Około godziny 15:00 pod Wawelem zostanie rozwinięta chorągiew włóczków krakowskich. Najważniejsze wydarzenie zaplanowane jest jednak na godzinę 18:00 na Rynku Głównym. Pod Wieżą Ratuszową odbędzie się uroczyste przekazanie bandery flisu kolejnym szyprom. Po sygnale dzwonu uczestnicy przemaszerują w towarzystwie muzyki i flisaków na przystań.
Więcej informacji o wydarzeniach Przystani Muzeum: [tutaj]
(Cała rozmowa do posłuchania)