Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Nie trzeba mieć zasobnego portfela, żeby zacząć przygodę z numizmatyką"

Numizmatyka to nie tylko zbieranie monet – to pasja, która łączy ludzi, ich historie i emocje. Jest dostępna dla każdego, od początkujących po ekspertów, i pozwala na głębokie zanurzenie w historii ludzkości. Przygodę z kolekcjonerstwem warto rozpocząć przede wszystkim dla wartości emocjonalnej i intelektualnej. Sylwia Paszkowska gościła w audycji "Przed hejnałem" Damiana Marciniaka, który profesjonalnie zajmuje się numizmatami, oraz Jonasza Peczkę, kolekcjonera i miłośnika historii.

„Nie trzeba mieć zasobnego portfela, żeby zacząć przygodę z numizmatyką"
Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Pexels

Połączenie historii i emocji

Monety są namacalnym dowodem przeszłości, który można zobaczyć, dotknąć i opisać. W przeciwieństwie do innych historycznych artefaktów, jak miecze czy zbroje, monety są dostępne dla każdego – nawet starożytne egzemplarze można nabyć za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Numizmatyka to w tej chwili wszystko, co jest związane z pieniądzem. Podstawą są monety, gdyż one są najstarszym środkiem wymiany pieniężnej – pojawiły się ok. 500 lat przed Chrystusem. Później pojawia się pieniądz papierowy, czyli do numizmatyki dokładamy banknoty, a później wszelkie inne rzeczy. Jednak numizmatyka dla nas to coś więcej, niż tylko obiekty. To ludzie, którzy za nimi stoją – ci dawni, ale też współcześni, którzy kolekcjonowali i mieli z tym kolekcjonowaniem najróżniejsze przygody – mówi Damian Marciniak.

Monety pozwalają także lepiej poznać historię. Wizerunki władców na monetach przypominają nam o kolejnych epokach i wydarzeniach, a szczegółowe opisy ułatwiają zapamiętywanie faktów w sposób naturalny, bez konieczności mechanicznego uczenia się dat. Najcenniejsze obiekty często mają wartość sentymentalną – mogą być związane z osobistymi wspomnieniami, jak na przykład monety podarowane przez dziadka. W takich przypadkach kolekcje stają się mostem między pokoleniami.

Pasją zaraził mnie nauczyciel historii. Pamiętam doskonale ten dzień, kiedy przyniósł na lekcję historii małą monetę z czasów Konstantyna Wielkiego. Pojawił się u mnie błysk w oku. Pamiętam doskonale ten moment, bo wtedy zaczęła wzrastać we mnie chęć do pogłębienia tego tematu. Urok kolekcjonowania polega na tym, że jednak chce się mieć ten przedmiot, chce się z nim obcować, poczuć historię, dotknąć, zobaczyć z każdej strony, opisać. To są takie emocje, o których trudno opowiadać, ale to naprawdę fascynująca podróż. Później przygoda rozwijała się dzięki mojemu dziadkowi, który bardzo mnie wspierał i miał wielu kolegów numizmatyków – wspomina Jonasz Peczka.

Pasja Damiana Marciniaka również sięga czasów szkolnych, ale nie wiąże się z postacią nauczyciela, a podręcznikiem do nauki przedmiotu.

Pamiętam podręcznik do czwartej klasy. Na jednej z pierwszych stron, a naukę zaczynało się historią starożytną, była zilustrowana moneta. Wielokrotnie wertowałem tę książkę, a fotografia działała na mnie jak magnes. Monety dają nam możliwość obcowania z tą rzeczywistą historią, nawet antyczną. Nie sposób marzyć o tym, żeby mieć starożytny miecz lub zbroję, ale monetę można mieć w tej chwili nawet za kilkadziesiąt złotych – mówi Damian Marciniak.

Jonasz Peczka i Damian Marciniak w studiu Radia Kraków, fot. Sylwia Paszkowska

Relacja między kolekcjonerem a obiektem

Istnieje różnica w podejściu do współczesnych i historycznych monet. Damian Marciniak zwrócił uwagę, że współczesne monety kolekcjonerskie wymagają staranności w przechowywaniu – są chronione w klaserach, plastikowych opakowaniach i nigdy nie powinno się ich dotykać gołymi rękami. W przypadku starych monet podejście jest bardziej swobodne, ponieważ przeszły już przez setki lat użytkowania, były dotykane, przenoszone w sakiewkach, a czasem nawet upuszczane.

Dla Jonasza Peczki kolekcjonowanie monet to coś więcej niż zbiór – to dynamiczny proces. Kolekcja żyje, zmienia się, gdy jedne monety są sprzedawane, a inne do niej dołączają. Numizmatyka to także społeczność ludzi, którzy dzielą tę pasję. To okazja do rozmów, wymiany doświadczeń i pogłębiania wiedzy. Jak zauważył, numizmatyka to nie tylko samotne przesiadywanie wśród obiektów, ale także budowanie relacji z innymi kolekcjonerami.

Zdjęcie ilustracyjne, źródło: Pexels

Znaczenie rzetelnej wyceny i transparentności

W przypadku sprzedaży lub zakupu monet warto kierować się rozwagą i korzystać z porad ekspertów. Zdarza się, że moneta o nienagannym wyglądzie może być niewiele warta, podczas gdy zniszczony egzemplarz posiada niezwykłą wartość historyczną. Dlatego warto zwrócić się do specjalistów, którzy nie tylko dokonają rzetelnej wyceny, ale także pomogą w wyborze odpowiedniej formy sprzedaży – czy to aukcyjnej, czy bezpośredniej.

Warto również pamiętać, że decyzje dotyczące sprzedaży kolekcjonerskich obiektów nie powinny być podejmowane w pośpiechu. Eksperci rekomendują sprawdzanie ofert w różnych miejscach, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych, aby upewnić się, że transakcja będzie korzystna. Aukcje, choć czasochłonne, zapewniają pełną transparentność i pozwalają na uzyskanie możliwie najwyższej ceny.

Spotkanie w Krakowie

Osoby zainteresowane tematyką numizmatyki mają wyjątkową okazję spotkać się z ekspertami w Hotelu Saskim w Krakowie. Wydarzenie odbędzie się 30 listopada i 1 grudnia 2024 roku, w godzinach od 9:00-15:00 (sobota) i 10:00-13:00 (niedziela). W ramach wydarzenia można skonsultować własne numizmaty, co jest doskonałą okazją, by dowiedzieć się więcej o potencjalnej wartości historycznej lub finansowej posiadanych przedmiotów. Więcej informacji: [TUTAJ]

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu