5 marca o godz. 18:00 w Tauron Arenie odbędzie się kolejne spotkanie z cyklu "Sztuka dobrego życia". Tym razem tematem będzie Porozumienie bez przemocy NVC (ang. Nonviolent Communication) – metoda komunikacji, która pomaga lepiej rozumieć siebie i innych, odzyskiwać sprawczość i wyrażać emocje bez ranienia. O tym, czy naprawdę da się rozmawiać bez przemocy, w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedziały Agnieszka Barańska i Katarzyna Mroczek, trenerki komunikacji empatycznej.
Posłuchaj rozmowy
Kiedy słyszymy "przemoc", myślimy o krzyku, szantażu czy karach. Tymczasem w ujęciu porozumienia bez przemocy przemoc bywa znacznie subtelniejsza.
Od razu chciałyśmy powiedzieć, że nie chodzi tutaj o przemoc, którą możemy sobie wyobrazić na pierwszy rzut oka, czyli jakieś inwektywy, żądania. Czasem przemoc, przynajmniej w pojęciu NVC – Nonviolent Communication, jest zupełnie nieoczywista. Powiedziałabym, że zaskakująca – mówi Agnieszka Barańska.
Bywa świetnie ukryta, szczególnie w języku. Nasz mózg jest zaprogramowany na ocenianie i szybkie rozróżnianie: dobre-złe, właściwe-niewłaściwe, pracowite-leniwe. Ten podział jest głęboko zakorzeniony w kulturze i niemal automatycznie pojawia się w naszych komunikatach. To właśnie tam, w ocenach i osądach, zaczyna się przemoc językowa – nawet jeśli wypowiedź brzmi poprawnie i kulturalnie.
Jednym z przykładów przemocy w komunikacji jest przerzucanie odpowiedzialności za własne emocje na drugą osobę. Formuły typu "bo ty zawsze" czy "bo ty nigdy" odbierają nam sprawczość. To druga strona ma być winna naszego złego samopoczucia. Porozumienie bez przemocy proponuje inny kierunek – powrót do siebie. Jednym z narzędzi NVC jest metoda czterech kroków. Zaczyna się od obserwacji. Nie od interpretacji, nie od oceny, ale od faktów.
Czy opanowanie sztuki komunikacji bez przemocy oznacza życie bez złości? W NVC nie chodzi o tłumienie emocji, lecz o nauczenie się wyrażania ich w sposób, który nie rani innych ani nas samych. Złość jest sygnałem, ponieważ informuje o niezaspokojonej potrzebie. Dzięki emocjom możemy dotrzeć do tego, co naprawdę jest dla nas ważne.