Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nadmiar stał się normą. "Jeżeli nie zmienimy naszych nawyków, to nic się nie zmieni"

W świecie, który zachęca nas do nieustannego kupowania, są jeszcze osoby, które z konsekwencją pytają, że może już wystarczy? Emily Rand-Przykaza, autorka książki "Wystarczalizm. Jak uporządkować mieszkanie, głowę i ducha", w rozmowie z Anną Piekarczyk opowiedziała o doświadczeniu dochodzenia do własnej granicy nadmiaru, o prostym życiu i wolności, która pojawia się wtedy gdy przestajemy być przywiązani do rzeczy i do emocji, które one ze sobą niosą.

Nadmiar stał się normą. "Jeżeli nie zmienimy naszych nawyków, to nic się nie zmieni"
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels

Minimalizm to za mało. Dlaczego potrzebujemy wystarczalizmu?

Nadmiar nie jest obiektywną liczbą przedmiotów. To stan, który czujemy przesyt, niepokój, niewygodę, wrażenie, że coś zaczyna nas przytłaczać.

W moim przypadku był to nadmiar nieudanych prezentów i że chyba nie powinnam się ich pozbywać. Pojawiły się wyrzuty sumienia. Postanowienie pozbywania się rzeczy dało mi niewiarygodną wolność. Nie miałam też nigdy problemu z przywiązywaniem się do przedmiotów, ale z sentymentem. Po czasie zrozumiałam, że sentyment nie potrzebuje konkretnej rzeczy, mogą to być zapachy, muzyka, czyli rzeczy niematerialne – mówi Emily Rand-Przykaza.

Pułapką w gromadzeniu mogą być rzeczy, które są dla nas sentymentalne. Nie muszą mieć one praktycznej wartości, ale wiążą nas ze sobą emocjonalnie. Zrozumienie, że przedmioty nie są jedynymi nośnikami emocji, może dać naprawdę wiele.

Wystarczalizm, w przeciwieństwie do minimalizmu, nie nakazuje liczyć przedmiotów, lecz odnaleźć własne "dość". To podejście niepróbujące nikogo przekonać, że sukcesem jest posiadanie trzech koszulek. Wystarczalizm zakłada, że estetyka i potrzeby każdego człowieka są różne i że umiar powinien wynikać z wnętrza, a nie z trendu.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Emily Rand-Przykaza/fot. Anna Piekarczyk

Porządek na biurku, porządek w relacjach

Proces wystarczalizmu zaczyna się zwykle od rzeczy – od szafy, półek, biurka, ale na nich się nie kończy. Jeśli wyrzucimy rzeczy, a nie zmienimy nawyków, nadmiar wróci. Aby naprawdę uprościć życie, trzeba pracować nad potrzebą kupowania, reakcją na presję promocji, uzależnieniem od opinii innych.

Ważna jest droga od fizycznego uporządkowania po reorganizację relacji, granic i priorytetów. Czy upraszczanie życia musi boleć? Ból pojawia się wtedy, gdy widzimy odejmowanie jako stratę, a nie jako odzyskiwanie. Problemem nie jest pozbawianie się czegoś, problemem jest brak wdzięczności i pewnego rodzaju roszczeniowość, które sprawiają, że czujemy się uprawnieni do posiadania wszystkiego.

Każdy zna ten moment, kiedy np. przejadł się dobrą czekoladą. To nie jest tak, że możemy zjeść, nie wiadomo ile, bez żadnych konsekwencji. Jest też tak w innych obszarach życia, w pewnym momencie zaczynamy czuć przesyt. Jeżeli zaczniemy sprzątać mieszkanie, ale nie zmienimy nawyków zakupowych, to nic się nie zmieni.

Współczesne życie wypełniają aplikacje, powiadomienia, konieczność rejestracji dosłowanie wszędzie. Przestajemy działać samodzielnie – technologia wykonuje za nas kolejne kroki. To wygodne, ale i groźne, ponieważ zmusza nas do rezygnacji z części autonomii. W cyfrowym świecie wystarczalizm oznacza nieinstalowanie tego, co zbędne, odłączanie się od platform, które pożerają czas. Po drodze dążenia do uwolnienia się od nadmiaru można zauważyć wewnętrzny spokój, który nie zależy od zasobów czy prestiżu, zdolność cieszenia się zwykłym dniem, a także jeden z ważniejszych punktów – dystans do opinii i osądów. Pomaga to odkryć indywidualne granice, które chronią nas przed chaosem i pozwalają nam żyć w zgodzie ze sobą.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów