Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Naczelna Izba Aptekarska chce pomóc w impasie prawnym, który zaistniał

Tabletka “dzień po” ma być dostępna dla pacjentek w aptekach bez recepty od 1 maja, a dla pacjentek niepełnoletnich ma zostać wprowadzona usługa farmaceutyczna - konsultacja i wywiad. Lek ten ma na celu zapobieganie zapłodnieniu przez opóźnianie lub blokowanie owulacji. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej byli psychoterapeutka Katarzyna Jędrasiak-Rogóż oraz dr Przemysław Szybka, wiceprezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie.

Czym jest tabletka do antykoncepcji awaryjnej i jakie środki zostaną wprowadzone teraz bez recepty dla kobiet pełnoletnich? Co z kobietami poniżej 18. roku?

Plany są takie, żeby ułatwić dostęp do tabletki, którą nazywamy antykoncepcją awaryjną. Zawiera ona substancje dostępne na naszym rynku - lewonorgestrel i octan uliprystalu, są one bardzo podobne ze względu na sposób działania. Te tabletki nie powodują aborcji. Mają zapobiec koncepcji, czyli w połączeniu się plemnika z komórką jajową i w zależności od momentu kiedy zostaną zastosowane albo opóźniają owulację, czyli ta komórka jajowa w ogóle się nie pojawia albo będzie opóźnione jej pojawienie się. Zmieniają one też strukturę śluzu, czyli plemnik ma kłopot z dotarciem do komórki jajowej. Jeżeli zdarzy się, że dotrze, to zmienia trochę strukturę endometrium i utrudnia zagnieżdżenie się komórki jajowej, ale nie powoduje przerwania ciąży.

Od 1 maja tabletki będą dostępne dla kobiet pełnoletnich, ale osoby niepełnoletnie nie będą mogły kupić ich bez zgody rodziców.

Wolelibyśmy, żeby było to świadczenie farmaceutyczne, to jest pewien niuans, ale wiem, że Naczelna Izba Aptekarska wolałaby, żeby było to świadczeniem. Wiek wzbudza kontrowersje także u farmaceutów. Z jednej strony osoba 15-letnia prawnie może współżyć, z drugiej strony ogranicza się dostęp do tabletki, która jest najprostszym sposobem zapobiegania pewnym konsekwencjom. Z drugiej strony jak się jedzie na wycieczkę szkolną, to rodzice podpisują zgodę, żeby dziecko mogło pojechać. Tu jest pewien dysonans prawny jak traktować te młode osoby.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA