Przenosimy się do wieku XIX i podglądamy naszych przodków podczas wakacyjnych wypraw i wycieczek. Niektóre z obyczajów rozczulają, wywołują wspomnienia, inne zadziwiają, ale są świadectwem zmieniających się czasów i naszych tęsknot za tym, co minęło. Naszą przewodniczką jest Agnieszka Lisak, poetka, autorka artykułów i książek historycznych o dawnej obyczajowości, zafascynowana XIX wiekiem i Marzena Florkowska.
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Posłuchaj wypowiedzi
Źródło: http://www.lisak.net.pl/blog/?p=10125. Za zgodą autorki bloga
(Marzena Florkowska/ew)
Letnia wyprawa na wieś ze wszystkimi tego konsekwencjami. A w XIX wieku warto było na wsi zajrzeć do karczmy, która pełniła rolę domu kultury. Tam przynoszono nowiny nie tylko z okolicy, ale i niemal całego świata.
Źródło: http://www.lisak.net.pl/blog/?p=10125. Za zgodą autorki bloga
Podwórka kamienic tętniły życiem, nie brakowało muzykantów, druciarzy naprawiających garnki, przenośnych handlarzy, magików. To prawdziwy raj zwłaszcza dla dzieci, które miały zajęcie przez cały dzień i nigdy się nie nudziły.
Źródło: http://www.lisak.net.pl/blog/?p=10168. Fot. za zgodą autorki bloga
Kobieta wchodząca do wody przestawała być damą, dlatego kobiety rzadko decydowały się na tak desperacki krok, jakim była publiczna kąpiel w rzece, morzu czy jeziorze. Także kobieta na rowerze budziła spore emocje. Latem jednak nie brakowało śmiałych dziewczyn.
Źródło: http://www.lisak.net.pl/blog/?p=11800. Za zgodą autorki bloga\
Podróż, czyli wyprowadzka z domu – tak w praktyce wyglądał nawet kilkudniowy wyjazd poza miejsce zamieszkania. Aż trudno sobie wyobrazić, co zabierano ze sobą na taki wyjazd, a raczej czego nie zabierano. Podróż było to zajęcie dla herosów – nie dla tych, którzy chcieli leżeć i pachnieć.
Źródło: http://www.lisak.net.pl/blog/?p=12126. Za zgodą autorki bloga
Na początek wyprawa w góry – w cylindrach, surdutach, w krynolinach. Koniecznie z noclegiem pod gołym niebem, ogniskiem i wspólnym śpiewem.
Źródło: http://www.lisak.net.pl/blog/?p=5641. Za zgodą autorki bloga