Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nie tylko meblościanka. Co młodych inspiruje w peerelowskim dizajnie?

Młodych fascynuje peerelowski dizajn - meblarstwo, szkło, ceramika. Nie chcą fast fashion. Chcą czegoś więcej niż rzeczy, które symbolizują tylko globalną markę - mówi w rozmowie z Sylwią Paszkowską dr Dominik Lisik, projektant, kurator i krytyk dizajnu (krakowska Akademia Sztuk Pięknych).

Jakie nurty tożsamości kulturowej można wyróżnić?

Można wyznaczyć dwa nurty. Pierwszym jest polskie wzornictwo, które rozwija się od lat 90. troszeczkę niezależnie i nienawiązując do tego, co było wcześniej, czyli do designu PRL-owskiego. Drugim nurtem są oddolne działania młodszych pokoleń, które coraz częściej nawiązują do tego co było, troszeczkę pomijając współczesne projektowanie. Próbują odnieść się do historii i tradycji - tożsamości kulturowej. Myślę, że ma to związek głównie z estetycznym wyjałowieniem współczesnego projektowania. Jest to mechanizm, który zaczął rozwijać się po wojnie, trochę taka spuścizna niemieckiej szkoły Bauhausu, kiedy to projekty były minimalistyczne, czyli „wyczyszczone” z wszelkiego rodzaju zestawów lokalnej tożsamości, nie nawiązywały do charakteru danej kultury narodowej. Dlaczego? Aby były dostępne globalnie, by konsumenci na całym świecie mogli zaprzyjaźnić się z tymi produktami. Działało to na korzyść dużych producentów, ale było szkodliwe dla ciągłości kultury i tradycji poszczególnych lokalnych krajów czy też stylów narodowych.

Jak można podsumować dizajn PRL-owski?

Z dwóch powodów trudno jednoznacznie podejść do tego projektowania. Po pierwsze, wiemy, jaki panował wtedy system, wzornictwo w dużym stopniu było zaprzęgnięte do propagandy. Miało być praktyczne, ale też symbolizować nowe podejście do sposobu mieszkania, które niestety było ściśle związane z systemem politycznym, w jakim żyli Polacy, więc stąd też negatywne konotacje. Osoby, które pamiętają te lata, kojarzą tamten dizajn z pewnego rodzaju opresją. Druga kwestia związana jest z technologią, ponieważ rzeczy często nie były do końca dobrze wyprodukowane, w ograniczonej ilości wzorów. Polacy starali się inspirować tym, co widzieli za granicą, ale nie było to proste, ponieważ dostęp do farb czy innych odpowiednich materiałów był mocno ograniczony.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Spotkanie na temat dizajnu z PRL-u odbędzie się w czwartek, 20 czerwca 2024 roku o godzinie 18.00 w sali audiowizualnej w głównym budynku Muzeum Manggha. Nie obowiązują zapisy. Koszt udziału: 5 zł za osobę. Płatności dokonuje się stacjonarnie w recepcji od wtorku do niedzieli oraz w dniu spotkania w godzinach 10.00–17.30 lub online. Liczba miejsc ograniczona. Na miejsce należy dotrzeć z co najmniej 15-minutowym wyprzedzeniem.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany