Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mimo że jest młodsza gra matkę. Zmiana pokoleniowa, dzięki której spektakl zyskuje dodatkowe wartości

Premiera na scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie to nie tylko spektakl, ale prawdziwe doświadczenie teatralne. "Australia" w reżyserii Tadeusza Pyrczaka, debiutanta nagrodzonego w Forum Młodej Reżyserii, przenosi widzów w świat rodzinnych napięć, emocji i psychologicznych zależności. To teatr, który wymaga od publiczności czegoś więcej niż biernej obserwacji. Gośćmi Sylwii Paszkowskiej w audycji Przed hejnałem byli Julia Latosińska, aktorka oraz Tadeusz Pyrczak, reżyser.

Mimo że jest młodsza gra matkę. Zmiana pokoleniowa, dzięki której spektakl zyskuje dodatkowe wartości
Fot. Marek Lasyk

Premierowe spektakle zawsze niosą ze sobą wyjątkowe emocje – zarówno dla twórców, jak i widzów. Dla reżysera to moment, w którym musi pozwolić swojemu dziełu "wyfrunąć z gniazda" i zacząć żyć własnym życiem.

"Australia" to dynamiczny spektakl, który wchodzi w interakcję z widzami, przez co każda prezentacja jest inna.

Każdy z tych sześciu spektakli, które zagraliśmy, był inny. Nasze obawy związane z konfrontacją z widownią, z uczestnikami tego spektaklu rozwiały się, ponieważ ludzie bardzo dobrze wchodzą w tę konwencję, ten escape room teatralny i dobrze się z nami bawią - mówi Julia Latosińska.

Debiut reżysera i wyjątkowa nagroda

Spektakl "Australia" mógł powstać dzięki Nagrodzie Nowy Świat, przyznawanej w ramach Forum Młodej Reżyserii. Tadeusz Pyrczak, student piątego roku reżyserii, otrzymał dzięki temu możliwość debiutu na profesjonalnej scenie. Jak sam przyznaje, to dla niego ogromne wyróżnienie i dowód zaufania ze strony Teatru Słowackiego oraz jego dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego.

Co ciekawe, "Australia" nie jest jedynym projektem młodego reżysera. Pyrczak ma już na swoim koncie spektakl "Szczęśliwy Syzyf" wystawiany w Teatrze Łaźnia Nowa i zapowiada kolejne realizacje. Praca na profesjonalnej scenie to dla niego wielki przywilej, ale także ogromna odpowiedzialność.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Tadeusz Pyrczak i Julia Latosińska/fot. Sylwia Paszkowska

Czy "Australia" to spektakl osobisty?

Tytuł sugeruje egzotyczne wakacje, ale "Australia" to spektakl osadzony w zupełnie innej przestrzeni - zarówno dosłownie, jak i metaforycznie.

Bardzo dużo pracuję na własnych przeżyciach i nie boję się mojej emocjonalnej eksploatacji jako reżysera, ale daleko mi od twierdzenia czy promowania "Australii", mówiąc, że jest to spektakl biograficzny - mówi Tadeusz Pyrczak.

To historia, która mówi o uniwersalnych schematach rodzinnych i relacjach międzyludzkich, a nie wyłącznie o prywatnych doświadczeniach twórcy.

"Australia" opiera się na dobrze znanych modelach rodzinnych, które każdy z nas rozpozna z własnego życia. Nawet jeśli pewne sytuacje wydają się kliszowe, to sposób ich przedstawienia sprawia, że widzowie mogą w nich odnaleźć własne doświadczenia i emocje.

Akcja sztuki rozgrywa się w terminalu lotniczym, gdzie pojawia się rodzina - ojciec, matka, córka i syn. Ich celem jest podróż do Australii, jednak szybko okazuje się, że nie jest to zwykła wyprawa wakacyjna.

Spektakl ujawnia powody, dla których bohaterowie znaleźli się na lotnisku, a także napięcia i konflikty, które między nimi narastają. Fabuła, choć z pozoru prosta, szybko nabiera głębi, odsłaniając ukryte emocje i relacje między postaciami.

Fot. Marek Lasyk

Odwrócenie ról - zabieg, który zmienia wszystko

Jednym z najbardziej intrygujących zabiegów reżyserskich w "Australii" jest nietypowa obsada. Wiek aktorów nie odpowiada wiekowi granych przez nich postaci - starsi aktorzy wcielają się w dzieci, a młodsi w rodziców.

Zmiana spowodowana tym, że metrykalnie starsi aktorzy grają młodszych, a młodsi starszych. Myślę, że jest to w jakimś sensie trafniejsze w odniesieniu do spektakli i tego, co próbujemy konstruować. Starsi aktorzy muszą nagle odnaleźć w sobie zatarte wspomnienia bycia dzieckiem, podleganiu ograniczeniu wolności, ekspresji i w drugą stronę zderzenie młodych aktorów z rodzicielską presją, odpowiedzialnością - mówi Tadeusz Pyrczak.

Nie jest to tylko formalny eksperyment, ale sposób na ukazanie psychologicznych mechanizmów rządzących rodziną. Relacje międzyludzkie często nie zależą od wieku, ale od schematów, w których funkcjonujemy. Starsi aktorzy muszą odnaleźć w sobie dziecięce emocje, podczas gdy młodsi mierzą się z odpowiedzialnością rodzicielstwa.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu