Przenosimy się do Krakowa z czasów, gdy nastawianiem kości zajmował się kat, usługi stomatologiczne świadczył kowal, a w handlu obwoźnym można było dostać zasuszone kończyny straceńców. Kołtunów nikt nie ważył się obcinać, a zawieszona na szyi kość czołowa pełniła funkcję ochronną. Naszym przewodnikiem jest Wojciech Zabielski, prowadzi autorskim szlakiem balwierzy, cyrulików, medyków i chirurgów sprzed wieków.